Kolejne wspomnienie z dzieciństwa to bajka z kukiełkami (typu miś Kolargol) produkcji ZSRR. Traktowała o dwóch misiach: mamie i synku. Postaci miały wielkie oczy, którymi podczas dialogów wywracały. Wrogiem misiów był straszny człowiek z sumiastym wąsem, imieniem Wasyl. Chciał on schwytać misie, aby umieścić je w ZOO. Gonił je z flintą w ręce. Na koniec udało mu się złapać mamę w pułapkę wykopaną w ziemi. Pamietam rozpaczliwy krzyk małego: "mamusiu" i wołanie mamy: "misiuuu". Zdaje się, że w ostatniej chwili ktoś mamę uratował wydobywając ją z dołu. Czy kojarzycie? jaki był tytuł itp. Fajnie byłoby, jakby trafiło to na nostalgiczną stronę.
Swoją drogą, kiedy się rejestrowałam i chciałam wpisać wiek, to po wybraniu przeze mnie roku "1975" wyskoczyła informacja "data nie mieści się w limicie" czy jakos tak.