Pamiętacie podręcznik do zerówki?

Moderatorzy: Robi, biały_delfin

ODPOWIEDZ
Robi
Moderator
Posty: 2367
Rejestracja: 23 gru 2004, o 23:10
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: Robi » 21 wrz 2007, o 21:19

Pamietam babcie sprzedajace lody pod kosciolem , zmrozone na kamien z nieodrywalnym papierkiem na gorze

Awatar użytkownika
Elle
Posty: 2178
Rejestracja: 7 cze 2007, o 18:15
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Elle » 21 wrz 2007, o 21:49

A skąd panie babcie miały te lody? :| :?:

Robi
Moderator
Posty: 2367
Rejestracja: 23 gru 2004, o 23:10
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: Robi » 22 wrz 2007, o 06:38

Chyba same krecily te lody :wink:
Bez sanepidu i jakos nikt na salmonelle nie chorowal

Awatar użytkownika
Elle
Posty: 2178
Rejestracja: 7 cze 2007, o 18:15
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Elle » 22 wrz 2007, o 07:18

W tamtych czasach, to salmonella chyba nie istniała. :D Czy ktoś się rozchorował po zjedzeniu koglu-moglu? :roll: :)

Awatar użytkownika
Dudzio
Posty: 1567
Rejestracja: 20 mar 2007, o 11:01
Lokalizacja: z Nienacka

Post autor: Dudzio » 24 wrz 2007, o 07:54

Była salmonella, tylko nie nazywano jej w ten sposób. W śodkach masowego przekazu pisano o masowych zatruciach, z reguły po użyciu surowych kaczych jaj (wesela, lodziarnie). O salmonelli zaczęło być głośno w latach osiemdziesiątych.

Awatar użytkownika
biały_delfin
Administrator
Posty: 1949
Rejestracja: 12 lis 2006, o 22:45

Post autor: biały_delfin » 24 wrz 2007, o 16:17

otóż to !!
najlepsze były saturatory - pan ledwo opłukną szklankę podawał wszystkim jak leci !!! :D
mój tata mówił na to "gruźliczanka".
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "
Biały Delfin UM (piosenka)
Fragment filmu

Awatar użytkownika
Elle
Posty: 2178
Rejestracja: 7 cze 2007, o 18:15
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Elle » 24 wrz 2007, o 16:25

Kochany, w PRL-u się nie wybrzydzało, jak wiesz. :lol:
Nie podobało się, to się usychało z pragnienia. 8)

Robi
Moderator
Posty: 2367
Rejestracja: 23 gru 2004, o 23:10
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: Robi » 24 wrz 2007, o 16:50

najlepsze były saturatory

Takie?
Obrazek

A mieso sprzedawalo sie tak
Obrazek

Bo w sklepach bylo tak
Obrazek

A piliscie cos takiego?
Obrazek

Awatar użytkownika
Elle
Posty: 2178
Rejestracja: 7 cze 2007, o 18:15
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Elle » 24 wrz 2007, o 19:14

Vibovit był pyszny, nie tylko do picia. Ale ten, który tu wkleiłeś to była druga wersja. Wcześniej było inne dziecko, takie bardzo roześmiane. :D

Awatar użytkownika
Dudzio
Posty: 1567
Rejestracja: 20 mar 2007, o 11:01
Lokalizacja: z Nienacka

Post autor: Dudzio » 24 wrz 2007, o 19:26

A mi smakował pomarańczowy Visolvit. Vibovit za bardzo zalatywał witaminą B.

Awatar użytkownika
Elle
Posty: 2178
Rejestracja: 7 cze 2007, o 18:15
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Elle » 24 wrz 2007, o 19:32

A ja właśnie nie lubiłam Visolvitu, bo był musujący, to po pierwsze i pomarańczowy to po drugie, a ja napojów pomarańczowych nie lubiłam. :roll: :lol: Był jeszcze rozpuszczalny SATURAL. Lubiłam za to wapno w syropie. 8)

Awatar użytkownika
Dudzio
Posty: 1567
Rejestracja: 20 mar 2007, o 11:01
Lokalizacja: z Nienacka

Post autor: Dudzio » 24 wrz 2007, o 19:33

Jeszcze o saturatorach nazywanych żartobliwie "Gruźliczanką". Była wersja z sokiem albo bez soku. Obok tych baniek z sokami ( w kolorze żółtym albo czerwonym) uwijały się roje os i pszczół. Zastanawiam się jak radzili sobie sprzedawcy z żądleniem przez te paskudztwa. Początkowo były szklanki. Na początku lat 80. wprowadzono kubki jednorazowe. Okazało się, że sprytni sprzedawcy myli te jednorazowe kubki i trafiały one do powtórnego użycia. Dlatego w prasie pojawiły się rady, aby kubki zgniatać po użyciu.
Pewnym unowocześnieniem było pojawienie się saturatorów automatycznych, Pamietam szklankę na łańcuchu. :lol: Zwykła sodowa była po 50 groszy, a z sokiem po 1,5 zł.

Awatar użytkownika
Elle
Posty: 2178
Rejestracja: 7 cze 2007, o 18:15
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Elle » 24 wrz 2007, o 19:37

Kubki plastikowe? Nie pamiętam kubków plastikowych przy saturatorach. :o

Robi
Moderator
Posty: 2367
Rejestracja: 23 gru 2004, o 23:10
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: Robi » 24 wrz 2007, o 19:52

Visolvit to kupowalem jeszcze w drugiej polowie lat 90 , teraz to juz chyba nie ma.....
A takie herbatniki sobie przypominacie?
Obrazek

Awatar użytkownika
biały_delfin
Administrator
Posty: 1949
Rejestracja: 12 lis 2006, o 22:45

Post autor: biały_delfin » 24 wrz 2007, o 19:56

najlepsze były saturatory
Takie? (obrazek)


dokładnie. o tych plastikowych kubkach bym sobie nie przypomniał

"Bo w sklepach bylo tak"
Obrazek
trzeba o tym pamiętać . :)
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "
Biały Delfin UM (piosenka)
Fragment filmu

ODPOWIEDZ