Dawne święta i inne uroczystości :-)

Moderatorzy: Robi, biały_delfin

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
Dudzio
Posty: 1567
Rejestracja: 20 mar 2007, o 11:01
Lokalizacja: z Nienacka

Post autor: Dudzio » 16 gru 2008, o 12:45

biały_delfin pisze:co do naszych solidnych mieszkań które w pocie czoła stawiali dzielni przodownicy pracy. w mojej łazience niejednokrotnie kapała woda po żarówce, a gromadziła się tam gdzie wychodziły przewody, po tym jak u sąsiadki piętro wyżej była powódź.
poza tym jak wyłączało się korkami górny obwód (lampy) to w moim pokoju nie było pradu w gniazdkach dole.
kiedyś wylała nam pralka, to płytki pcv w przedpokoju były gorace i pojawiły się płomienie, takie to wszytko było solidne.
A ja jeszcze zawsze się zastanawiam ile to domów prywatnie postawiono przy okazji budowania takiego jednego bloku. Jak widzę te zaprawy w których nie ma grama cementu tylko wapno i piach. Przecież się nie utlenił. Taka budowa osiedla była prośna jak świnia. :lol:
Ostatnio zmieniony 16 gru 2008, o 12:48 przez Dudzio, łącznie zmieniany 1 raz.
"ciężkie czasy!" westchnął sowiecki sołdat zdejmując zegar z wieży kościelnej

juka
Posty: 1326
Rejestracja: 19 wrz 2007, o 22:50

Post autor: juka » 1 kwie 2009, o 22:12

Jako że jeszcze przez chwilę mamy prima aprilis - macie jakieś wspomnienia? Przyznam szczerze, że naprawdę dałam się nabrać kilkanaście lat temu, kiedy nasza lokalna gazeta podała informację, że w ramach nostalgicznej wędrówki w przeszłość Poczta Polska czy jacyś miłośnicy historii itp. organizują przejażdżki dylizansem pocztowym między Zieloną Górą i Poznaniem. Podróż miała trwać chyba 4 godziny, w połowie drogi był przewidziany popas i zmiana koni. Powóz miał jeździć chyba 2 razy w tygodniu i zabierać bodajże po 6 osób. Jako że taka przejażdżka dyliżansem albo karetą czy karocą zawsze była moim marzeniem, już zaczynałam kombinować, jak załatwić bilety i kogo namówić na tę jazdę. Niestety, następnego dnia informację zdementowano :oops:. Naprawdę wydawało mi się, że to całkiem realny pomysł i amatorzy dyliżansu by się znaleźli :grin:.

Awatar użytkownika
Elle
Posty: 2178
Rejestracja: 7 cze 2007, o 18:15
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Elle » 1 kwie 2009, o 22:29

To był przynajmniej żart! :grin:

juka
Posty: 1326
Rejestracja: 19 wrz 2007, o 22:50

Post autor: juka » 4 gru 2009, o 23:01

Po namyśle stwierdzam, że najbardziej pasuje do tego wątku:
O czym myślicie czytając zapowiedź: "Boże Narodzenie bez telewizyjnych niespodzianek: będą sprawdzone filmowe hity"? O "Kevinie..." i "Szklanej pułapce"? Bingo! Jak piszą internauci, Kevinowi trzeba talerz na stole postawić, toż to prawie rodzina - powoli staje sie takim symbolem świąt, jak karp czy choinka :smile:.
Więcej tu:
http://film.onet.pl/0,0,2089845,wiadomosci.html
PS. A ja marzę o dawnych świętach z radziecką "Ironią losu" czyli "Szczęśliwego nowego roku" :smile:.

Robi
Moderator
Posty: 2355
Rejestracja: 23 gru 2004, o 23:10
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: Robi » 5 gru 2009, o 08:49

juka pisze: A ja marzę o dawnych świętach z radziecką "Ironią losu" czyli "Szczęśliwego nowego roku" :smile:.
Ja chyba tez, dawniej w tv byla ogolna szarzyzna wiec swieta byly taka odskocznia a teraz jest taki przesyt wszystkiego ze swieta nie moga nas juz niczym zaskoczyc....

Awatar użytkownika
biały_delfin
Administrator
Posty: 1949
Rejestracja: 12 lis 2006, o 22:45

Post autor: biały_delfin » 5 gru 2009, o 17:46

juka pisze:Kevinowi trzeba talerz na stole postawić, toż to prawie rodzina - powoli staje sie takim symbolem świąt, jak karp czy choinka :smile: .
kiedyś był to Batman - jedynka
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "
Biały Delfin UM (piosenka)
Fragment filmu

Awatar użytkownika
Eryk75
Posty: 1468
Rejestracja: 12 paź 2007, o 13:53
Lokalizacja: Bytom

Post autor: Eryk75 » 5 gru 2009, o 23:19

To już jest nieodłączny element każdych świąt bożonarodzeniowych, powracający jak jakiś koszmar „Kevin sam w domu” na zmianę z “Kevinem w Nowym Jorku”, co roku czekam na święta bez Kevina… :lol: ale jak raz na jakiś czas Polsat odpuści to TVP zaserwuje „perypetie sympatycznego ośmiolatka w opuszczonym domu” :twisted: .
Można więc rzec, że Kevin na święta jest tak pewny jak kac po udanej imprezie :lol: :lol:

Awatar użytkownika
wilma
Posty: 1455
Rejestracja: 31 maja 2007, o 13:29

Post autor: wilma » 6 gru 2009, o 11:24

http://vidachok.com/2008/11/20/4984/ dla tych,którzy mają dosyć Kevina ,Szczęśliwego Nowego Roku w wersji oryginalnej do obejrzenia online. :smile:
http://serialkatarzyna.ovh.org/ polska strona serialu Katarzyna
http://www.catherinedemontsalvy.ch/ strona serialu w jezyku angielskim
http://orticoni.jose.neuf.fr/cariboost1/index.html francuska strona

Robi
Moderator
Posty: 2355
Rejestracja: 23 gru 2004, o 23:10
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: Robi » 25 gru 2009, o 20:39


Awatar użytkownika
biały_delfin
Administrator
Posty: 1949
Rejestracja: 12 lis 2006, o 22:45

Post autor: biały_delfin » 26 gru 2009, o 15:12

no dobrze ze ktoś wspomina ze dawniej pomarańcze i szynka były tylko na święta, ale trochę pomarudzę - czy ja wiem czy to było takie lepsze i magiczne, nie wydaje mi sie
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "
Biały Delfin UM (piosenka)
Fragment filmu

Awatar użytkownika
wilma
Posty: 1455
Rejestracja: 31 maja 2007, o 13:29

Post autor: wilma » 26 gru 2009, o 15:22

No, jak czekasz na coś cały rok i w końcu to dostajesz,to smakuje podwójnie. :smile:
http://serialkatarzyna.ovh.org/ polska strona serialu Katarzyna
http://www.catherinedemontsalvy.ch/ strona serialu w jezyku angielskim
http://orticoni.jose.neuf.fr/cariboost1/index.html francuska strona

Robi
Moderator
Posty: 2355
Rejestracja: 23 gru 2004, o 23:10
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: Robi » 26 gru 2009, o 15:39

wilma pisze:No, jak czekasz na coś cały rok i w końcu to dostajesz,to smakuje podwójnie. :smile:
Dokladnie.
Dawniej w TV byla ogolna szarzyzna wiec czekalo sie na swiateczny program z nadzieja ze bedzie fajny film albo bajka , podobnie bylo z pomaranczami lub bananami.
A swoja droga ciekawe czy dzisiaj mozna gdzies kupic te kubanskie pomarancze :?:

Awatar użytkownika
Elle
Posty: 2178
Rejestracja: 7 cze 2007, o 18:15
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Elle » 26 gru 2009, o 23:42

Robi pisze:
wilma pisze:No, jak czekasz na coś cały rok i w końcu to dostajesz,to smakuje podwójnie. :smile:
Dokladnie.
Dawniej w TV byla ogolna szarzyzna wiec czekalo sie na swiateczny program z nadzieja ze bedzie fajny film albo bajka , podobnie bylo z pomaranczami lub bananami.
A swoja droga ciekawe czy dzisiaj mozna gdzies kupic te kubanskie pomarancze :?:
A dzisiaj jest na odwrót. Czekasz, kiedy skończą się Święta, i te badziewne filmy amerykańskie o "Świętach", i corocznie powtarzane "hity". :mad:
Może trzeba wgooglać, żeby sprawdzić, bo nie wiem. Dzisiaj zjadłam pomarańczową pomarańczę, ale jakaś kwaskowata była, niczym kubańska. :o

Awatar użytkownika
Eryk75
Posty: 1468
Rejestracja: 12 paź 2007, o 13:53
Lokalizacja: Bytom

Post autor: Eryk75 » 27 gru 2009, o 23:23

Robi pisze:A swoja droga ciekawe czy dzisiaj mozna gdzies kupic te kubanskie pomarancze :?:
Wątpię, skończyły sie czasy z doniesieniami w prasie i w DTV, że do Polski płynie statek z
kubańskimi cytrusami. :wink:

Robi
Moderator
Posty: 2355
Rejestracja: 23 gru 2004, o 23:10
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: Robi » 28 gru 2009, o 08:58

Eryk75 pisze:
Robi pisze:A swoja droga ciekawe czy dzisiaj mozna gdzies kupic te kubanskie pomarancze :?:
Wątpię, skończyły sie czasy z doniesieniami w prasie i w DTV, że do Polski płynie statek z
kubańskimi cytrusami. :wink:
:mrgreen:

ODPOWIEDZ