Rowerki waszego dziecinstwa .....i nie tylko

Moderatorzy: Robi, biały_delfin

ODPOWIEDZ
Robi
Moderator
Posty: 2367
Rejestracja: 23 gru 2004, o 23:10
Lokalizacja: Bełchatów

Re: Rowerki waszego dziecinstwa .....i nie tylko

Post autor: Robi » 23 sie 2012, o 13:27

Obrazek Obrazek
Mialem podobny jak ten drugi , tylko moj byl z przednim hamulcem , klocek byl tylko jeden , z gory....

Awatar użytkownika
biały_delfin
Administrator
Posty: 1949
Rejestracja: 12 lis 2006, o 22:45

Re: Rowerki waszego dziecinstwa .....i nie tylko

Post autor: biały_delfin » 26 sie 2012, o 14:49

Natuś-77 pisze:Jeżdżę non stop od 5 lat, tzn. w sezonie tj. od lutego do listopada. A i czasem zimą wsiądę,
Wrocław jest bardzo rowerowym miastem. A jak jest u was?
Ja ostano jeździłem w grudniu, bo był dosyć ciepły.
W Częstochowie nie jest różowo jeżeli chodzi o rowery. mapa ścieżek rowerowych wygląda jak pocięty makaron. często ni stąd ni z zowąd zaczynają się i kończą, a przy jednej z ruchliwych ulic ścieżka rowerowa jest dokładnie wzdłuż odcinka gdzie obowiązuje ograniczenie do 60 km/h, dalej już nie !? :shock: . taki administracyjny idiotyzm. więcej ścieżek jest w nowszych dzielnicach, poza tym przechodnie którzy łażą po ścieżkach. standard. jedyna pociecha to że w okolicach centrum wymieniają zepsute płytki chodnikowe.



ps. ostatnio zauważyłem ze ludzie zaczynają zauważać. 0 ! jestem na ścieżce rowerowej.
ostatnio czytałem w necie, fajnie ktoś zauważył, że ścieżki powinny być oddzielone od chodników padem zieleni, ale kto by się przejmował takimi duperelami, jak na lecenie nowotworów nie ma piniędzy.
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "
Biały Delfin UM (piosenka)
Fragment filmu

anna
Posty: 35
Rejestracja: 29 gru 2009, o 16:40

Re: Rowerki waszego dziecinstwa .....i nie tylko

Post autor: anna » 27 sie 2012, o 17:48

Będąc małą dziewczynką:-), jeździłam Ukrainą oczywiście pod ramą , bo to był "byczy" rower.

Awatar użytkownika
biały_delfin
Administrator
Posty: 1949
Rejestracja: 12 lis 2006, o 22:45

Re: Rowerki waszego dziecinstwa .....i nie tylko

Post autor: biały_delfin » 28 sie 2012, o 16:40

dzisiaj jadąc rowerem widziałem jakiegoś faceta na składaku Wigry 3
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "
Biały Delfin UM (piosenka)
Fragment filmu

Awatar użytkownika
Trajgul
Posty: 23
Rejestracja: 14 wrz 2012, o 09:13
Lokalizacja: Grudziądz

Re: Rowerki waszego dziecinstwa .....i nie tylko

Post autor: Trajgul » 26 wrz 2012, o 12:08

Mój pierwszy rower to Bobik, pamiętam ściganie się na nim na naszym "trójkacie" czyli chodniku w kształcie trójkąta, oczywiście bawiliśmy się w żużel, miałem wówczas 5-6 lat. Później na przyjęcie dostałem Pelikana, wówczas modne było zakładanie światełek, bądź koralików w szprychy czy też manetki imitującej manetkę gazu i wydającej "odpowiedni dźwięk". W późniejszych latach był Wigry 3 przerabiany do potrzeb "żużlowania" czyli różne tylne zębatki, wsporniki na ramę, które często ulegały uszkodzeniom (szczególnie podczas jazdy na jednym kole) czy też osłonki na kierownice czy koło. Do tego naklejki różnych firm motoryzacyjnych np. Pirelli, Castrol czy Yamaha itp. :)

Robi
Moderator
Posty: 2367
Rejestracja: 23 gru 2004, o 23:10
Lokalizacja: Bełchatów

Re: Rowerki waszego dziecinstwa .....i nie tylko

Post autor: Robi » 26 wrz 2012, o 12:36

Trajgul pisze:. Do tego naklejki różnych firm motoryzacyjnych np. Pirelli, Castrol czy Yamaha itp. :)
W moich latach o takich naklejkach mozna bylo tylko pomarzyc....

Awatar użytkownika
80man
Posty: 207
Rejestracja: 13 lis 2010, o 09:36
Lokalizacja: ... tu i tam

Re: Rowerki waszego dziecinstwa .....i nie tylko

Post autor: 80man » 27 wrz 2012, o 19:08

Robi pisze:
Trajgul pisze:. Do tego naklejki różnych firm motoryzacyjnych np. Pirelli, Castrol czy Yamaha itp. :)
W moich latach o takich naklejkach mozna bylo tylko pomarzyc....
E tam Robi...wystarczyło napisać list prośbę poczekać jakiś czas i miało się takie wypasione naklejki! Sam takie miałem a najbardziej cieszyłem się kiedy firma Nolan i Esso mnie obdarowali takimi gadżetami :) Wtedy mój rower nabrał innego blasku ze tak powiem full option! :mrgreen:
Man kann Dir den Weg weisen, aber gehen musst Du ihn selbst.
- Można wskazać Ci drogę, ale pójść nią musisz sam.

Obrazek

Robi
Moderator
Posty: 2367
Rejestracja: 23 gru 2004, o 23:10
Lokalizacja: Bełchatów

Re: Rowerki waszego dziecinstwa .....i nie tylko

Post autor: Robi » 27 wrz 2012, o 19:44

Fakt :)
Tylko ile trzeba bylo sie napisac tych listow ze cos przyslali....

Awatar użytkownika
80man
Posty: 207
Rejestracja: 13 lis 2010, o 09:36
Lokalizacja: ... tu i tam

Re: Rowerki waszego dziecinstwa .....i nie tylko

Post autor: 80man » 28 wrz 2012, o 19:13

Robi pisze:Fakt :)
Tylko ile trzeba bylo sie napisac tych listow ze cos przyslali....
No trzeba było nie które prosby w ogóle pewnie nie dotarły! Ale kiedy już doszła przesyłka z zagramanicy to na Poczcie panie zachodziły w głowę od kogo za co po co? A potem to rozpakowywanie, ależ to był rytuał wszystko powoli otwierane i zapach tego eksportu!
Naklejki jak to człowieka cieszyło :D koledzy w oczach ich iskierka zazdrości, ale umiałem się dzielić do dzis tak mam i kazdy kto mnie poprosił otrzymał naklejkę! Rower musiał być wypasiony :wink:
Man kann Dir den Weg weisen, aber gehen musst Du ihn selbst.
- Można wskazać Ci drogę, ale pójść nią musisz sam.

Obrazek

Robi
Moderator
Posty: 2367
Rejestracja: 23 gru 2004, o 23:10
Lokalizacja: Bełchatów

Re: Rowerki waszego dziecinstwa .....i nie tylko

Post autor: Robi » 28 wrz 2012, o 19:58

Tu opisalem jak kanadyjska firma przysylala mi naklejki
viewtopic.php?f=8&t=1157&p=6983&hilit=p ... b4ab#p6983

Awatar użytkownika
Erin
Posty: 97
Rejestracja: 14 lut 2013, o 20:03
Lokalizacja: Śledzikowo ;-)

Re: Rowerki waszego dziecinstwa .....i nie tylko

Post autor: Erin » 15 lut 2013, o 19:51

Ja uczyłam się jeździć na rowerku, który był w naszej rodzinie od wielu lat i potem służył kolejnym dzieciakom.
Nie pamiętam nazwy, pamiętam że był fioletowy i miał dokręcane małe kółka. Pierwsza jazda bez nich była niezapomnianym przeżyciem.
Potem miałam Pelikana (w kolorze zielonym), a później Wigry3 z czerwoną ramą - swego czasu niesamowity hicior.
YOU'LL NEVER BEAT THE IRISH :)
Koty to cudne istoty :) Obrazek

Awatar użytkownika
biały_delfin
Administrator
Posty: 1949
Rejestracja: 12 lis 2006, o 22:45

Re: Rowerki waszego dziecinstwa .....i nie tylko

Post autor: biały_delfin » 16 lut 2013, o 17:45

jakie malutkie teraz się wydają wigry, kiedyś to był normalny rower
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "
Biały Delfin UM (piosenka)
Fragment filmu

Awatar użytkownika
Erin
Posty: 97
Rejestracja: 14 lut 2013, o 20:03
Lokalizacja: Śledzikowo ;-)

Re: Rowerki waszego dziecinstwa .....i nie tylko

Post autor: Erin » 16 lut 2013, o 19:15

Prawda, aż wierzyć się nie chce.
A jeszcze większe zdziwienie budzi teraz fakt, że hamowało się pedałami.
Jak kupiłam pierwszego górala, dłuższy czas nie mogłam się przyzwyczaić.
YOU'LL NEVER BEAT THE IRISH :)
Koty to cudne istoty :) Obrazek

Awatar użytkownika
biały_delfin
Administrator
Posty: 1949
Rejestracja: 12 lis 2006, o 22:45

Re: Rowerki waszego dziecinstwa .....i nie tylko

Post autor: biały_delfin » 16 lut 2013, o 20:50

ja kupiłem sobie rower 2 lata temu, po 20-letniej przewie,mimo że obsługa ręcznych hamulców przyszła mi naturalnie, ze 2 x zdarzyło mi się hamować pedałami :)
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "
Biały Delfin UM (piosenka)
Fragment filmu

Awatar użytkownika
Dudzio
Posty: 1567
Rejestracja: 20 mar 2007, o 11:01
Lokalizacja: z Nienacka

Re: Rowerki waszego dziecinstwa .....i nie tylko

Post autor: Dudzio » 18 lut 2013, o 14:54

biały_delfin pisze:ja kupiłem sobie rower 2 lata temu, po 20-letniej przewie,mimo że obsługa ręcznych hamulców przyszła mi naturalnie, ze 2 x zdarzyło mi się hamować pedałami :)
To taki niewyuczalny nawyk. Stopy bezwiednie naciskają pedały odwrotnie. Ale jak się uczyło jeździć na takich rowerach (oczywiście byli tacy, co posiadali sokoły lux, huragany i jaguary) to się naciska bezwiednie.
"ciężkie czasy!" westchnął sowiecki sołdat zdejmując zegar z wieży kościelnej

ODPOWIEDZ