POSZUKUJĘ - WPISZ PYTANIE, jeśli CZEGOŚ SZUKASZ

Moderatorzy: Robi, biały_delfin

ODPOWIEDZ
Hyperion
Posty: 2
Rejestracja: 22 sie 2009, o 22:03

Post autor: Hyperion » 22 sie 2009, o 22:06

Bajka (może Disneya?) w której występował stworek który był połączeniem lwa i pszczoły. Nie wiem nawet, czy to było w ogóle emitowne w Polsce, ale miałem nalepki z tymi stworkami i chciałbym sobie przypomnieć.

Awatar użytkownika
vanilia100
Posty: 212
Rejestracja: 5 sty 2009, o 15:03

Post autor: vanilia100 » 23 sie 2009, o 09:16

gurl pisze:2) glowny bohater to wiewiorka, fretka, czy takie cos podobnego :mrgreen: .. wiem, ze bylo cos takiego, ze byly dwie kobry i one chialy kogos zabic.. chyba ludzi.. a i wiem, ze zjadly jajka ptaszkom :razz: .. no , ale w kazdym razie ten glowny bohater zabija te kobry :mrgreen: Blagam pomoc :)
To RIKKI-TIKKI-TAVI, jak podają źródła w internecie - ichneumon (coś trochę podobnego do łasicy), epizodyczny bohater "Księgi dżungli" R. Kiplinga :lol:

Awatar użytkownika
vanilia100
Posty: 212
Rejestracja: 5 sty 2009, o 15:03

Post autor: vanilia100 » 23 sie 2009, o 09:20

Hyperion pisze:Bajka (może Disneya?) w której występował stworek który był połączeniem lwa i pszczoły. Nie wiem nawet, czy to było w ogóle emitowne w Polsce, ale miałem nalepki z tymi stworkami i chciałbym sobie przypomnieć.
Wuzzle Krótko to leciało w telewizji, ale fajne było :lol:

Krzychu
Posty: 225
Rejestracja: 11 maja 2006, o 06:47
Lokalizacja: Częstochowa
Kontakt:

Post autor: Krzychu » 27 sie 2009, o 08:10

Może i było fajne ale na zachodzie czyli tam gdzie są pienidze furory to nie zrobiło. Tak czy owak staneło na jednym sezonie - zostało stworzone tylko 13 odcinków.

Nick_Fury
Posty: 1
Rejestracja: 27 sie 2009, o 13:06

Post autor: Nick_Fury » 27 sie 2009, o 13:36

Witam wszystkich :D

Od pewnego czasu męczy mnie pewna rzecz.

Otóż, dzieckiem będąc, widziałem pewien film animowany (to był chyba film, nie serial).
To leciało chyba w pierwszej połowie lat 90.
Było o takich dziwnych ludziach. Potem się okazało że tak naprawdę żyją w czyimś śnie. I ten ktoś miał się właśnie obudzić I chcieli zbudować taki portal to realnego świata, żeby do tego nie dopuścić (zabrać mu budzik).
Skończyło się to chyba tak
Że ten śniący zaczął śnić o flamingach

Może ktoś to kojarzy, bo ja zacząłem wątpić czy rzeczywiście coś takiego było :grin:

misiowiec
Posty: 2
Rejestracja: 30 sie 2009, o 11:39

Post autor: misiowiec » 30 sie 2009, o 11:45

Witam

Te forum to wspaniała sprawa :) poczytałem ale jakoś nie znaleazłem tego czego szukałem.
Więc i ja zapytam :)

Otóż mniejwięcej w połowie lat 90 w tvp był emitowany serial dla dzieci.Głównym bohaterem był japoński lub chiński chłopak (miał 12-13 lat ) akcja toczyła się gdzieś w stanach.Chłopak umiał karate i zawsze sie tłukł z bandziorami . I co zapamietałem to przy prawie każdym kopniaku itp. krzyczał coś w stylu "adziaaaa" :)

Pamięta ktoś co to był za serial??? Bo mo mi żona mówi ,że jestem głupi i ,że takiego serialu nie było a chcę jej udowodnić ,że był :p

misiowiec
Posty: 2
Rejestracja: 30 sie 2009, o 11:39

Post autor: misiowiec » 30 sie 2009, o 12:04

sam sobie odpowiem bo znalazłem właśnie na forum :)

Partnerzy :)

Moondark
Posty: 1
Rejestracja: 30 sie 2009, o 20:44

Poszukuję

Post autor: Moondark » 30 sie 2009, o 20:54

Witam, poszukuje tytułu dwóch bajek.
Pierwsza to bajka o czarnym (ceimnym) ptaku, który miał wiecznie doła...Ale zawsze wybraniał się z opresji...Ptak ten miał duże stopy, przeskakiwał z nogi na nogę, chodził ze spuszczoną głową...Był lekko cwaniaczkowaty...I to bajka nie jest ani polska, ani francuska, ani japońska...

Druga, to bajka o kocie.Miał na imię chyba puszek.I zawsze pakował się w kłopoty, ale miał matkę, która mu zawsze pomagała...I ona była chyba biała...A i leżała często na beczce, lub czymś takim...I to nie jest też polska bajka.A na pewno nie kot filemon.

Proszę o pomoc i udzielenie rzetelnej info...

pozdrawiam.
MD.

killertomato
Posty: 1
Rejestracja: 31 sie 2009, o 17:13

Post autor: killertomato » 31 sie 2009, o 17:43

Witam,
Jesteście moja ostatnią nadzieją. Nikt nie wie o jaką bajkę mi chodzi i liczę na to, że tu w końcu ktoś ukróci moje męki. Niestety nie pamiętam nawet fragmentu tytułu, ale za to całkiem sporo z tego co w tej bajce było:
-Gadający kapelusz (mniej więcej taki: http://img27.imageshack.us/img27/5025/dsc00186gvv.jpg ). Nie jestem pewna też co do istnienia jakiegos gadającego kościotrupa. Kapelusz był na pewno, kościotrup- nie wiem.
-Szalony profesor (chyba łysy z odrobiną niebieskich włosów)
-Jakieś ziomki (naprawdę nie wiem jak to określić) ludzkich rozmiarów, które mieszkały u jakiegos chłopaka w szafie i wisiały głową w dół. Prawdopodobnie było ich trzech i każdy był innego koloru.

Bajka na pewno leciała w latach 90tych (jednak nie wiem kiedy powstała) i wg. mnie był to tvn, albo rtl7. W ostateczności foxkids.

Bardzo proszę o pomoc.

I nie wiem czy to istotne, ale jedyne słowo jakie kojarzy mi się z tą bajką to: szlam ;p.

Geo Dutour
Posty: 277
Rejestracja: 24 maja 2006, o 21:10

Post autor: Geo Dutour » 1 wrz 2009, o 21:49

Mało ambitnie, ale przekleję co nieco z zaprzyjaźnionego forum:

Oto dwa moje wspomnienia. Film chyba był pokazywany dwukrotnie w TVP, najpierw gdzieś pod koniec lat 70. a potem na początku lat 80. Nie polski oczywiście. Rodzice małego chłopca gdzieś wyjeżdżają i zostawiają go u dziadków, w takim wielkim starym mieszkaniu. Chłopiec odkrywa tam jakiś ciekawy, nieznany świat. Np. dziadek był pilotem w czasie wojny i na szafce trzymał jakiś kawałek kadłuba samolotu, który rozbił się w czasie wojny a on to przeżył. Chłopiec niechcący przełamuje ten fragment blachy - to jedyna scena z filmu, którą jako tako pamiętam.
I druga rzecz, obejrzana w jakimś "kinie teleranka" w 1986 lub 87 roku, w sobotę przed południem. Był to film radziecki, dla młodzieży (być może nawet serial). Dość charakterystyczna, ironiczna scena (na pewno ją pamiętacie): bohater (lub bohaterowie) spacerują po plaży i nagle z nieba na piasek ląduje helikopter i wybiega z niego jakiś komandos, który przystawia bohaterowi pięść do twarzy. Na kostkach pięści ma napisane litery, które układają się w jakiś wyraz (oczywiście cyrylica). Nadludzkim wysiłkiem mózgu mojego i kumpla ze szkoły policealnej, po latach wyczailiśmy że tym słowem był chyba rosyjski odpowiednik słowa "gęś" albo "pięść" I jeszcze jedna scena CHYBA z tego samego filmu: dwie dziewczynki jadą miejskim autobusem i taki dialog: "ci ludzie coś mają miny jak po cytrynie, zaśpiewajmy im coś". I ze ścieżki dźwiękowej poleciała piosenka ze słowami refrenu podobnymi do "rikitikitari".

I poszukiwane książki:

Pamiętam też u młodszego kuzynostwa taką fajną pozycję dla dzieci, która składa się z kilku pozornie nie związanych ze sobą rozdziałów, gdzie opisana jest m.in. historia znaku drogowego od momentu wyprodukowania do postawienia przy drodze - widziana "oczami" znaku. Albo gdy chłopiec obserwuje z okna nocne neony, które czasami nawalają i wyświetlają różne dziwne napisy. Chyba pod koniec był rozdział o tym, jak autor dostaje pocztą jakiś dziwny list, nie wiadomo skąd. Pozornie książeczka infantylna (w końcu dla dzieci) ale wspaniale rozwijała wyobraźnię. Może ktoś pamięta albo ma?
Inną pozycją, którą chciałbym odzyskać, albo chociaż powspominać jest jakiś rodzaj vademecum dla uczestnika "Wyprawy 1000 Przygód" chyba w ramach Nieobozowej Akcji Letniej. Było tam dużo o akcji "Niewidzialna Ręka", ale też wiele zabawnych porad, np. jak urządzić igrzyska olimpijskie na podwórku. Co prawda książeczka pochodzi z lat 60. i należała do mojej mamy, ale ja zapoznałem się z nią w latach 80.
lolko7 pisze:Witam
Mam pytanie o utwór który leciał podczas Listy Przebojów Programu 3. Był to fragment który był zawsze puszczany jako podkład . To co było charakterystyczne to to że był "gwizdany"
http://www.youtube.com/watch?v=Enfm4ONRP8k - na singlu była wersja instrumentalna, a na dużej płycie z głosami.

Awatar użytkownika
biały_delfin
Administrator
Posty: 1949
Rejestracja: 12 lis 2006, o 22:45

Post autor: biały_delfin » 2 wrz 2009, o 19:13

no to teraz autor tego watku ma pytanie:

chodzi mi po głowie nazwa/imię "Gizbern"
kojarzy wam się z czymś ?
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "
Biały Delfin UM (piosenka)
Fragment filmu

Awatar użytkownika
Misiek :)
Posty: 366
Rejestracja: 12 paź 2006, o 07:18
Lokalizacja: Miastko

Post autor: Misiek :) » 2 wrz 2009, o 19:49

biały_delfin pisze:"Gizbern" kojarzy wam się z czymś ?
Możliwe że chodzi o postać z Robin Hooda
Guy z Gisburne prawa ręka szeryfa z Nottingham :)

Awatar użytkownika
biały_delfin
Administrator
Posty: 1949
Rejestracja: 12 lis 2006, o 22:45

Post autor: biały_delfin » 3 wrz 2009, o 20:32

oj chyba tak, dziękuję :)
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "
Biały Delfin UM (piosenka)
Fragment filmu

szukambajki
Posty: 8
Rejestracja: 28 paź 2007, o 11:34

Post autor: szukambajki » 5 wrz 2009, o 20:45

Kiedy wchodziły te znaczki w TV mówiące o tym dla kogo jest dany program ( czyli te zielone, żółte i czerwone oznaczenia) w jednym chyba nawet z pierwszych dni , był puszczony film animowany, który był nadawany na kilku stacjach w tym samym czasie. Był o dorastaniu, pierwszych papierosach i tak dalej..

Kojarzy ktoś może?

ancek
Posty: 7
Rejestracja: 5 wrz 2009, o 22:52

Post autor: ancek » 5 wrz 2009, o 22:53

Witam

usilnie poszukuje tytulu animacji która pamiętam z dziecinstwa (ciezko mi dokladnie okreslic kiedy to lecialo ale chyba coajmniej 10 lat temu) ale za cholere nie moge sobie przypomniec szczegółów. Była to bajka z gatunku kapitana Tsubasy i jemu podbnych, których swego czasu pełno leciało w TV. Nie moge sobie przypomniec konkretnych sczegółów, ale wiem że bohaterem była dziweczynka i chyba jej imie pojawiało się w tytule. animacja niby dla dzieci, ale byla miescami dosyc straszaca ( w kazdym raxzie ja dziecieciem bedac balem sie jej jak cholera). Przewijaly sie w niej rozne dziwne stwory i wydarzenia paranormalne. W pamiec zapadlo mi cos co było czarna chmura z wielkim czerwonym okiem w srodku, oraz gośc w całości złożony z płomieni, ktory o ile mi sie wydaje był tam głównym antagonistą. Z gory dzieki za pomoc, bo juz mnie to meczy długo :)

ODPOWIEDZ