Główni bohaterowie, którzy giną

Moderatorzy: Robi, biały_delfin

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
kerakerolf
Posty: 818
Rejestracja: 26 paź 2008, o 21:16
Lokalizacja: Namysłów

Post autor: kerakerolf » 12 gru 2008, o 21:56

Kino polska emitowało niedawno film ,,Kuchnia polska” z 1991r. Później podzielono go w telewizji na dwa odcinki i do 1993r. dokręcono cztery kolejne. Jednym z bohaterów był tam Jan Biesiekierski grany przez Wiktora Zborowskiego.
Podczas polowania Biesiekierski nawymyślał zachowującemu się po chamsku Niemcowi. Ten zaś udając, że wziął go za biegnące w zaroślach zwierzę, zabił Biesiekierskiego strzałem w plecy. Zapłacił sto tysięcy marek kaucji i bez śledztwa legalnie opuscił Polskę.

Z tym bohaterem kojarzy mi się najśmieszniejszy dialog w serialu.
Podczas przesłuchania na posterunku Milicji, jeden z funkcjonariuszy mówi do niego:
- Biesiekierski!
- PAN Biesiekierski – odpowiada bohater
- PANOWIE to na wojnie wyginęli!
- JA ZOSTAŁEM. :wink:
Ostatnio zmieniony 12 gru 2008, o 21:57 przez kerakerolf, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Dudzio
Posty: 1567
Rejestracja: 20 mar 2007, o 11:01
Lokalizacja: z Nienacka

Post autor: Dudzio » 12 gru 2008, o 23:22

A ja myślałem, że to Biesiekierski mając już dość wieloletniego udręczenia i znoszenia upokorzeń postanowił specjalnie podłożyć się pod strzał temu butnemu nordykowi i tak krotochwilnie zakończyć żywot. To pokazuje jak różnie można odbierać sceny filmowe.

No i jest jeszcze jedna śmierć pozytywnego bohatera - Margaret Szymanko granej przez Krystyne Jandę. Uśmierconej w perfidny sposób.
Ostatnio zmieniony 12 gru 2008, o 23:24 przez Dudzio, łącznie zmieniany 1 raz.
"ciężkie czasy!" westchnął sowiecki sołdat zdejmując zegar z wieży kościelnej

Awatar użytkownika
kerakerolf
Posty: 818
Rejestracja: 26 paź 2008, o 21:16
Lokalizacja: Namysłów

Post autor: kerakerolf » 13 gru 2008, o 13:56

Dudzio pisze:A ja myślałem, że to Biesiekierski mając już dość wieloletniego udręczenia i znoszenia upokorzeń postanowił specjalnie podłożyć się pod strzał temu butnemu nordykowi i tak krotochwilnie zakończyć żywot. To pokazuje jak różnie można odbierać sceny filmowe.
Dudzio ja też byłem przekonany, że Biesiekierski podłożył sie pod strzał, bo miał dość systemu, ale na stronie ,,Film Polski" w opisie 3 odcinka, przeczytałem coś innego.

http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/125125

Myślałem więc, że coś źle zapamiętałem, ale utwierdziłeś mnie teraz w przekonaniu, że nie. :wink:
Ostatnio zmieniony 13 gru 2008, o 14:04 przez kerakerolf, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
Dudzio
Posty: 1567
Rejestracja: 20 mar 2007, o 11:01
Lokalizacja: z Nienacka

Post autor: Dudzio » 13 gru 2008, o 14:40

kerakerolf pisze:
Dudzio pisze:A ja myślałem, że to Biesiekierski mając już dość wieloletniego udręczenia i znoszenia upokorzeń postanowił specjalnie podłożyć się pod strzał temu butnemu nordykowi i tak krotochwilnie zakończyć żywot. To pokazuje jak różnie można odbierać sceny filmowe.
Dudzio ja też byłem przekonany, że Biesiekierski podłożył sie pod strzał, bo miał dość systemu, ale na stronie ,,Film Polski" w opisie 3 odcinka, przeczytałem coś innego.

http://www.filmpolski.pl/fp/index.php/125125

Myślałem więc, że coś źle zapamiętałem, ale utwierdziłeś mnie teraz w przekonaniu, że nie. :wink:
Pamiętasz, ze ten czysty aryjczyk był autentycznie przerażony? Gdyby to zrobił celowo zachowywałby się chyba inaczej. Tak to odebrałem.
Jak widać czasem trzeba aż przeczytać bazę filmu polskiego, żeby dojść prawdy. Ale oni tam tez się mylą.
Ostatnio zmieniony 13 gru 2008, o 14:49 przez Dudzio, łącznie zmieniany 1 raz.
"ciężkie czasy!" westchnął sowiecki sołdat zdejmując zegar z wieży kościelnej

Awatar użytkownika
kerakerolf
Posty: 818
Rejestracja: 26 paź 2008, o 21:16
Lokalizacja: Namysłów

Post autor: kerakerolf » 15 lut 2009, o 15:23

Przypomniał mi się film polski w którym giną chyba wszyscy główni bohaterowie. Właściwie to zostają zostawieni w sytuacji bez wyjścia i prawdopodobnie niedługo umrą. Chodzi o film ,,Kamienne niebo" z 1959r.
Oto streszczenie z ,,Filmu polskiego”:
,,Powstanie Warszawskie. Pięć osób zostaje zasypanych w piwnicy dużej kamienicy zbombardowanej przez Niemców: dozorczyni, złodziejaszek z przedmieścia, Maniuś, młoda dziewczyna Ewa, matka z córeczką i stary, ciężko chory profesor. Ich wysiłki wydostania się kończą się fiaskiem. Po dwóch dobach Maniuś przystępuje do kucia ściany . . . Matka myśli tylko o ratowaniu dziecka. Przedsiębiorcza dozorczyni załamuje się i doznaje szoku nerwowego. Stary profesor ślepnie. Ewę i Maniusia połączy prawdziwe uczucie . . . Maniusiowi udaje się przebić ścianę, ale tylko do sąsiedniej piwnicy. Nadawane sygnały pozostają bez odpowiedzi. Gaśnie lampa.”
W głównych rolach wystąpili m.in. Tadeusz Łomnicki i Jadwiga Chojnacka.
Zakończenie było bardzo dołujące. Pamiętam, że jeszcze przez kilka dni po jego obejrzeniu myślałem o tych bohaterach. :sad:
Załączniki
Kamienne niebo 2.jpg
Kamienne niebo.jpg

Awatar użytkownika
Syriusz Falcon
Posty: 610
Rejestracja: 16 lut 2010, o 19:42
Kontakt:

Post autor: Syriusz Falcon » 4 maja 2010, o 18:55

Polskie Drogi

Awatar użytkownika
Syriusz Falcon
Posty: 610
Rejestracja: 16 lut 2010, o 19:42
Kontakt:

Post autor: Syriusz Falcon » 30 lip 2010, o 14:47

kerakerolf pisze:Przypomniał mi się film polski w którym giną chyba wszyscy główni bohaterowie. Właściwie to zostają zostawieni w sytuacji bez wyjścia i prawdopodobnie niedługo umrą. Chodzi o film ,,Kamienne niebo" z 1959r.
Oto streszczenie z ,,Filmu polskiego”:
,,Powstanie Warszawskie. Pięć osób zostaje zasypanych w piwnicy dużej kamienicy zbombardowanej przez Niemców: dozorczyni, złodziejaszek z przedmieścia, Maniuś, młoda dziewczyna Ewa, matka z córeczką i stary, ciężko chory profesor. Ich wysiłki wydostania się kończą się fiaskiem. Po dwóch dobach Maniuś przystępuje do kucia ściany . . . Matka myśli tylko o ratowaniu dziecka. Przedsiębiorcza dozorczyni załamuje się i doznaje szoku nerwowego. Stary profesor ślepnie. Ewę i Maniusia połączy prawdziwe uczucie . . . Maniusiowi udaje się przebić ścianę, ale tylko do sąsiedniej piwnicy. Nadawane sygnały pozostają bez odpowiedzi. Gaśnie lampa.”
W głównych rolach wystąpili m.in. Tadeusz Łomnicki i Jadwiga Chojnacka.
Zakończenie było bardzo dołujące. Pamiętam, że jeszcze przez kilka dni po jego obejrzeniu myślałem o tych bohaterach. :sad:


Czytałem książkę . Autor to Jerzy Krzysztoń . Obejżę teraz film ciekawe czy tak samo odzwierciedla uczucia ludzi którzy zostali zasypani .
Książkę polecam szczególnie tym którzy oglądali film .
Nigdy nie można być pewnym , co w naszej pamięci jest ważne.

Awatar użytkownika
V@letQier
Posty: 49
Rejestracja: 8 lis 2011, o 13:45

Re:

Post autor: V@letQier » 3 mar 2017, o 10:56

Daguchna pisze:
- w oryginalnej wersji "Załogi G" w finałowym odcinku Jason ginie zastrzelony przez Zoltara (Zoltar? w gruncie rzeczy to była kobieta)

[...]

- księżniczka Emilka w finałowym odcinku "Bosco" rozpływa się w wodzie (nie zostało jasno powiedziane, że umarła, ale reakcja jej towarzyszy mówi sama za siebie)
Jazon nie zginął, nie znaleziono ciała, w drugiej serii i trzeciej serii (Gatchaman II i Gatchaman Fighter) powraca jako cyborg. Emilka zaś tak jakby ginęła, nie rozumiem po co, na co i dlaczego, do dziś mam niesmak jak to wspomnę.

Harnaś77
Posty: 19
Rejestracja: 22 mar 2018, o 09:49

Re: Główni bohaterowie, którzy giną

Post autor: Harnaś77 » 24 maja 2018, o 02:07

Ned Stark, Catelyn Stark, Rób Stark, Jon Snow 😜😜😜

Awatar użytkownika
Doctor_Who
Posty: 831
Rejestracja: 29 lis 2011, o 18:01
Lokalizacja: Gdzieś w czasoprzestrzeni ;)

Re: Główni bohaterowie, którzy giną

Post autor: Doctor_Who » 24 maja 2018, o 14:34

Harnaś77 pisze:
24 maja 2018, o 02:07
Ned Stark, Catelyn Stark, Rób Stark, Jon Snow

Ci bohaterowie to raczej niezbyt na nostalgię ;) - choć pewnie za 30 lat dla kogoś nostalgiczni będą, tak jak my dzisiaj wspominamy "Robina z Sherwood" i inne stare seriale. Co do tematu to w latach dziecięcych oprócz wspomnianego Robina* to chyba śmierć koguta Marcina Pypcia z "Porwania w Tiutiurlistanie" solidnie stargała mi nerwy.

* oglądałem to po raz pierwszy w 1991, kiedy puścili tylko serię z Praedem, która zakończyła się na scenie, gdzie tajemnicza zakapturzona postać wypuszcza strzałę i przez wiele lat (do czasu emisji odcinków z Connerym na RTL7) nie byłem pewny - zginął, czy nie. Myślę nawet, że mogli serial skończyć na tym odcinku i zostawić takie niepowiedzenie do interpretacji.
"Niebezpiecznie jest opierać wielkość swą na ujemnej wartości swych nieprzyjaciół." - Stanisław Ignacy Witkiewicz.

qba83
Posty: 556
Rejestracja: 17 gru 2008, o 05:28

Re: Główni bohaterowie, którzy giną

Post autor: qba83 » 26 maja 2018, o 04:37

Bo miał powstać 3 sezon i Praed mial powrócić do obsady, nie wiadomo w jakiej roli, podobno jako Herne.

ODPOWIEDZ