Anime w PRL-u (ewentualnie na początku lat 90.)

Moderatorzy: Robi, biały_delfin

Awatar użytkownika
wilma
Posty: 1455
Rejestracja: 31 maja 2007, o 13:29

Post autor: wilma » 21 mar 2009, o 16:35

Ostatnio w rannym pasmie dla dzieci na Jedynce leciał "Mały rycerz El Cid",też z rodziny anime.Synkom się podobało.
http://serialkatarzyna.ovh.org/ polska strona serialu Katarzyna
http://www.catherinedemontsalvy.ch/ strona serialu w jezyku angielskim
http://orticoni.jose.neuf.fr/cariboost1/index.html francuska strona

Awatar użytkownika
vanilia100
Posty: 212
Rejestracja: 5 sty 2009, o 15:03

Post autor: vanilia100 » 29 mar 2009, o 21:00

gumisio pisze:Jesli już Daguchna napisała że początki lat 90-tych to czemu nie wspominacie o tych anime z Polonii 1 :P
One też leciały na początku 90-tych lat, nie mówiąc już o Sailor Moon czyli Czarodziejce z Księżyca (ona chyba leciała z końcem lat 80-tych)
Wydaje mi się, że Czarodziejka z Księżyca leciała w późniejszych latach, już na Polsacie. Superświnka też.
Poza tymi serialami animowanymi, które wymieniłam wyżej (a których nigdy nie uważałam za japońskie), pamiętam z TVP serial Piłkarze i Tajemnicze złote miasta (o dziwo z angielskim dubbingiem, więc tradycyjnie nie domyśliłam się, że to japońskie).
Z początków lat 90-tych z Poloni1 pamiętam takie bajki jak:
Księga dżungli (oczywiście myślałam, że to francuska bajka)
Rodzina Trappów (akurat nie pamiętam, ale pewnie też uważałam, że to włoskie)
Kapitan Jastrząb vel Kapitan Hawk vel Capitan Tsubasa. Pamiętam, dziwną sytuację z tą bajką. Połowa dzieciarni na podwórku biegała za piłką krzycząc, że chce być Tsubasą, po czym zaczęli puszczać bajkę z włoskim dubbingiem, gdzie główny bohater nazywany był Olivierem.
Pojedynek Aniołów
Generał Daimos (z piękną piosenką na zakończenie)
Tygrysia maska
Zorro
Bia - czarodziejskie wyzwanie
Syrenka Mako
Sally czarodziejka
No i oczywiście z serii bajek dla potłuczonych (przepraszam fanów, sama często to oglądałam) :lol: :
Gigi
Yattaman (Ratunku! Ajudo!)
Hella superdziewczyna

Awatar użytkownika
V@letQier
Posty: 54
Rejestracja: 8 lis 2011, o 13:45

Re: Anime w PRL-u (ewentualnie na początku lat 90.)

Post autor: V@letQier » 9 lut 2013, o 18:44

Czarodziejka z Księżyca pojawiła się w 1992 i była kontynuowana do 1997 (równolegle w mandze i anime) tak przynajmniej piszą w Wiki. Żadną miarą nie mogła być znana w Peerelu. (Nawiasem mówiąc uważam że fabuła jest zajmująca, melodie odlotowe http://w887.wrzuta.pl/film/0Bet4aXSlLz/ ... _przemiana , ale narracja i animacja chwilami zbyt poplątane).

Obrazek Moją ulubioną Czarodziejką jest Marsjanka.

Czy ktoś z Was pamięta 12-odcinkowy zatem very krótki jak na anime serial "Dagon" (z 1988 w Polsce szedł w 1993 na Top Canale) ekologiczny itd, o kosmitach ratujących Ziemię? http://www.animenewsnetwork.com/encyclo ... hp?id=2111 Rysunki przypominały Pszczółkę Maję.
Obrazek Kosmici owi byli mali jak owady. Jeden z nich, początkujący i niedoświadczony Dagon (będący narzeczonym córki kapitana statku) zawierusza się na Ziemi i przez resztę odcinków szuka drogi powrotu. Po drodze spotyka jedne owady gnębiące inne i za każdym raziem razem staje w obronie tych uciśnionych. I nawet nie wygląda to jakoś sztucznie czy "dydaktycznie". M.in. mafia karaluchów ściągająca haracz z innych stworzeń. W 8 odcinku mrowisko, wyglądające jak twierdza i obóz koncentracyjny równocześnie. Czerwone mrówki (mające hełmy i miecze) zmuszały do pracy czarne "bo musi być jakiś podział pracy"...

Dagon z przyjaciółmi-owadami (Pasikonik Zip Zap i Mrówka Andy jak z bajki Ezopa oraz Pająk Steve i Osa Marylin będąca panią doktor) których poznał po drodze wyruszają do "rajskiej wyspy". Mrówka przypominała Smerfa Ważniaka. W ostatnim odcinku okazło się że ta wyspa jest skażonym poligonem broni nuklearnej (komputer zawiadujący wyrzutniami był w symbiozie z rosiczką-mutantem, roslina ta chciała wystrzelić rakiety z zemsty na ludziach za "zniszczenie środowiska" pomysł osobliwy w porę przez kosmitów, wreszcie znajdujących Dagona, udaremniony...).
Fajne melodie, animacja dość spokojna. Jak na anime.
Oryginalna czołówka http://animag.ru/review/ikinari-dagon słowa częściowo po japońsku częściowo po angielsku, ciekawe dlaczego http://www.animelyrics.com/anime/ikinar ... sohero.htm
Po polsku leciało to tak

Goń mnie, dogoń

Serce to kompas mój

Biegnę gdzie przygód jest huk

Kto to idzie? Kumpli trzech

Steve, Andy i Zip Zap

Oj uważaj szczęscie łap

A serduszko wskaże ci drogę

Tyle marzeń skrzydła ma

I szybuje aż do chmur

Razem z nimi tam się wznieś

Tak jak Dagon uwierz że możesz

Hej to pech walcz za trzech

Nawet Gulpo nie da rady wam trzem

Dagon Dagon pilot kosmicznych dróg

Wagon odwagi lub sto

Dagon Dagon mały lecz wilki zuch

Nawet gdy spadnie na dno

Nie ma dość


Gulpo był Ropuchem, widać go w końcówce czołówki.

Fragment rozmowy pary motyli :
- Co to jest "miasto"?
- Obrzydliwe miejsce, gdzie żyją ludzie...
Ostatnio zmieniony 10 wrz 2013, o 12:38 przez V@letQier, łącznie zmieniany 2 razy.

tomek74
Posty: 29
Rejestracja: 29 lis 2008, o 22:11

Re: Anime w PRL-u (ewentualnie na początku lat 90.)

Post autor: tomek74 » 14 lut 2013, o 08:50

A pamieta ktos jeszcze anime lecace w kinach w latach 70-tych: "dzieci wsrod piratow"? kurde, ale bym sobie to obejzal :cry:

arkady74
Posty: 39
Rejestracja: 26 wrz 2012, o 18:34

Re: Anime w PRL-u (ewentualnie na początku lat 90.)

Post autor: arkady74 » 14 lut 2013, o 21:53

tomek74 pisze:A pamieta ktos jeszcze anime lecace w kinach w latach 70-tych: "dzieci wsrod piratow"? kurde, ale bym sobie to obejzal :cry:
Leciało niedawno -(PULS 2)- jako "Wyspa skarbów".

tomek74
Posty: 29
Rejestracja: 29 lis 2008, o 22:11

Re: Anime w PRL-u (ewentualnie na początku lat 90.)

Post autor: tomek74 » 15 lut 2013, o 16:24

Kurde, ze ja nie wiedzialem :evil:

Awatar użytkownika
Christof
Posty: 44
Rejestracja: 4 mar 2013, o 15:10
Lokalizacja: Kraków

Re: Anime w PRL-u (ewentualnie na początku lat 90.)

Post autor: Christof » 4 mar 2013, o 21:44

Ja to pamiętam głównie seriale z Polonii 1. "Generał Daimos", "Kapitan Jastrząb", "Gigi", "Yattaman" (banda Drombo wymiatała :)) i wiele innych.
Oczywiście z wcześniejszych czasów pamiętam kilka innych tytułów, np. "W 81 dni dookoła świata" czy "Szagma i zaginione światy" (chociaż ten akurat pamiętam dość słabo).

tomek74
Posty: 29
Rejestracja: 29 lis 2008, o 22:11

Re: Anime w PRL-u (ewentualnie na początku lat 90.)

Post autor: tomek74 » 10 maja 2013, o 17:09

arkady74 pisze:
tomek74 pisze:A pamieta ktos jeszcze anime lecace w kinach w latach 70-tych: "dzieci wsrod piratow"? kurde, ale bym sobie to obejzal :cry:
Leciało niedawno -(PULS 2)- jako "Wyspa skarbów".
Kurcze udalo mi sie dorwac w internecie!!!! HURRRAA.teraz tylko musze poczekac na jakis wolny dzionek i ogladam(a potem Gamere)

kamiledi15
Posty: 19
Rejestracja: 8 lis 2013, o 15:19

Re: Anime w PRL-u (ewentualnie na początku lat 90.)

Post autor: kamiledi15 » 9 lis 2013, o 01:32

Ostatni odcinek Dagona miałem kiedyś na kasecie. Zrobił na mnie spore wrażenie, ten wielki kwiat z zębami, mówiący, jak ludzie zniszczyli środowisko. Chciałbym to jeszcze raz obejrzeć, ale nigdzie nie ma tego ani do kupienia, ani do znalezienia w internecie.

Awatar użytkownika
V@letQier
Posty: 54
Rejestracja: 8 lis 2011, o 13:45

Re: Anime w PRL-u (ewentualnie na początku lat 90.)

Post autor: V@letQier » 14 lut 2019, o 12:22

https://www.youtube.com/watch?v=vs5VnkZGX7A Czołówka Dagona po polsku
https://www.youtube.com/watch?v=2xcfW8qiecE i w oryginale
dwa odcinki w oryginale
https://www.youtube.com/watch?v=AkUDPFZfrW8
https://www.youtube.com/watch?v=MB2NMPD53wY

W prawdzie to zupełnie inna bajka, lecz dodam, że Odlotowe Agentki (lubię je, co poradzić) po japońsku mają
https://www.youtube.com/watch?v=9s8zZIvDGW8 czołówkę
https://www.youtube.com/watch?v=hGHShd721TE i końcówkę
lepszą IMO od oryginału.

Awatar użytkownika
Doctor_Who
Posty: 918
Rejestracja: 29 lis 2011, o 18:01
Lokalizacja: Gdzieś w czasoprzestrzeni ;)

Re: Anime w PRL-u (ewentualnie na początku lat 90.)

Post autor: Doctor_Who » 15 lut 2019, o 14:26

Skoro o początkach anime w latach 90. mowa, to nie od rzeczy byłoby wspomnieć - oprócz TV - o rynku kaset wideo. I nie mówię tu wyłącznie o piratach bazarowych, którzy dali nam m.in. "Akirę" na kilka lat przed oficjalną premierą w C+. Obrotni prywaciarze-dystrybutorzy prowadzili firmy, na przykład takie świętej pamięci Video Rondo, czy Studio ARE, które też jak pamiętam zajmowały się między innymi dystrybucją anime (z reklamami w trakcie filmu, wykonanymi toporną czcionką, tutaj jest przykład jak taka czcionka wyglądała). Oczywiście o tłumaczeniu z oryginału nie było mowy, były to pozycje tłumaczone tak jak "Dragon Ball" czy "Yattaman" z drugiej ręki, z amatorskim polskim lektorem i dubbingiem włoskim, francuskim lub najczęściej angielskim, brane od zachodnich dystrybutorów na zasadzie jakichś półlicencji, w tym również niesławne pocięte, przepisane i zmacekrowane* wersje Harmony Gold. W taki sposób na pewno dostały się na nasz rynek m.in. "Robotech", "Lensman", "Uchu Kubo Blue Noah", czyli "Thundersub", "Gigi i fontanna młodości" (mimo podobnego tytułu nie ma żadnego związku z serialem "Gigi" :mrgreen:) czy "Świat Talizmanu". Był jeszcze "Wybawca Świata", dzieło animatorów koreańskich, brzydka jak noc listopadowa podróba m.in. filmu "TRON" i jeszcze paru innych rzeczy. Niektóre z nich zostały zgrane z kaset i umieszczone w Sieci. Można się pośmiać ;).

*od nazwiska Carla Maceka, pioniera tego haniebnego działania, który ciął i sklejał anime wyrzucając "nieodpowiednie" treści, tudzież zmieniał całkiem dialogi i fabułę.
V@letQier pisze:
14 lut 2019, o 12:22
W prawdzie to zupełnie inna bajka, lecz dodam, że Odlotowe Agentki (lubię je, co poradzić) po japońsku mają
https://www.youtube.com/watch?v=9s8zZIvDGW8 czołówkę
https://www.youtube.com/watch?v=hGHShd721TE i końcówkę
lepszą IMO od oryginału.
Japończycy zrobili też swoją wersję "Atomówek". I w przeciwieństwie do "agentek", których styl graficzny w zasadzie nie wymagał adaptacji, nie mam na myśli tylko zdubbingowania, ale zostały narysowane od nowa "po japońsku" i powstał w ten sposób nowy serial Demashita! Powerpuff Girls Z.
"Niebezpiecznie jest opierać wielkość swą na ujemnej wartości swych nieprzyjaciół." - Stanisław Ignacy Witkiewicz.

Awatar użytkownika
V@letQier
Posty: 54
Rejestracja: 8 lis 2011, o 13:45

Re: Anime w PRL-u (ewentualnie na początku lat 90.)

Post autor: V@letQier » 17 lip 2019, o 10:27

kamiledi15 pisze:
9 lis 2013, o 01:32
Ostatni odcinek Dagona miałem kiedyś na kasecie. Zrobił na mnie spore wrażenie, ten wielki kwiat z zębami, mówiący, jak ludzie zniszczyli środowisko. Chciałbym to jeszcze raz obejrzeć, ale nigdzie nie ma tego ani do kupienia, ani do znalezienia w internecie.
Też miałem kiedyś, a kwiat też na mnie robił wrażenie, nadal robi jak sobie przypomnę.

ODPOWIEDZ