NOSTALGIA.PL

Nostalgiczne forum
Teraz jest 27 maja 2017, o 07:03

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 48 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona
Autor Wiadomość
 Tytuł: Bajki rozdzierająco smutne ...
PostNapisane: 19 gru 2008, o 22:04 
Offline

Dołączył(a): 21 sty 2007, o 21:43
Posty: 21
Nie wiem, czy był już omawiany wątek bajek przeraźliwie smutnych -- bądź tak przez nas odbieranych gdy byliśmy dziećmi. W moim przypadku prym wiodły bajki produkcji radzieckiej, z Kiwaczkiem na czele. Kiedy Krokodyl Gienia śpiewa o dniu urodzin do dziś chwyta mnie za gardło... Pamiętam też wprost tragiczną bajkę o jakimś kucyku, który całymi dniami ciągnął ciężki wózek -- towarzyszyła temu oczywiście dojmująco smutna piosenka. Była też bajka o osiołku, który chciał być motylkiem. Smutkiem wionęło też do mnie z O czym szumią wierzby, choć to już brytyjska produkcja. A Wy, czy macie podobne wspomnienia?


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 20 gru 2008, o 07:34 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 23 gru 2004, o 23:10
Posty: 2336
Lokalizacja: Bełchatów
Mis Coralgol kojarzy mi sie jako smutna bajka ale rozdzierajaco smutna to chyba nie byla


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 20 gru 2008, o 10:42 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 mar 2007, o 11:01
Posty: 1567
Lokalizacja: z Nienacka
Bo w Colargolu przejmujące dla dziecka były sceny uwiezienia misia. Ta kula u nogi te łezki spływające mu po policzkach.
Ja pamiętam, że bardzo smutny byłem po oglądnięciu bajki o ołowianym beznogim żołnierzyku. Była seria filmów opartych na baśniach Andersena. Pamiętam "Krzesiwo" i właśnie ołowianego żołnierzyka. I żałowałem kiedy wrzucono biednego żołnierzyka do pieca a potem znaleziono małe ołowiane serduszko.

_________________
"ciężkie czasy!" westchnął sowiecki sołdat zdejmując zegar z wieży kościelnej


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 20 gru 2008, o 11:52 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 paź 2008, o 21:16
Posty: 818
Lokalizacja: Namysłów
Uwięzienie Colargola oczywiście tez strasznie przeżywałem. Nie wiem jednak czy jest smutniejsza bajka niż ,,Dziewczynka z zapałkami" Hansa Christiana Andersena. Dziewczynka w ostatni wieczór starego roku bosa, głodna i zmarznięta wędruje po ulicach swojego miasta, próbując daremnie sprzedać choćby jedną wiązkę zapałek. Żaden z przechodniów spieszących się do swych domów nie zwraca na nią jednak uwagi. Nie pamiętam też, żeby w jakiejś innej bajce główny bohater umarł w tak dramatycznych okolicznościach. :cry:


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 20 gru 2008, o 12:53 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 23 gru 2004, o 23:10
Posty: 2336
Lokalizacja: Bełchatów
kerakerolf napisał(a):
Nie wiem jednak czy jest smutniejsza bajka niż ,,Dziewczynka z zapałkami" Hansa Christiana Andersena. :

Tak chyba masz racje, to tez byla bardzo smutna bajka


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 20 gru 2008, o 14:40 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lis 2006, o 22:45
Posty: 1942
olinowanie napisał(a):
Pamiętam też wprost tragiczną bajkę o jakimś kucyku, który całymi dniami ciągnął ciężki wózek -- towarzyszyła temu oczywiście dojmująco smutna piosenka.
coś mi się kojarzy

co do mnie robiły nam nie wradzanie wspomniane baśnie Andersena, coś poczułem w dołku jak matka musiała oddać swoje oczy jezioru i zaśpiewać komuś obcemu coś tak prywatnego jak kołysanka śpiewana swojemu dziecku, zeby odzyskać swoje dziecko. no a reszta to jest wspomniana w temacie "jakieich bajek balismy się"

_________________
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "
Biały Delfin UM (piosenka)
Fragment filmu


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 20 gru 2008, o 15:37 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 paź 2007, o 13:53
Posty: 1468
Lokalizacja: Bytom
Nie napiszę o bajcę, ale o filmie "Abel mój brat", kiedy go oglądałem to zrobił na mnie duże wrażenie, że pamiętam to dzisiaj. Fabuła to tragiczna historia dwunastolatka, Karola Mulaka granego przez Filipa Łobodzińskiego, który chce zyskać akceptację nowego środowiska i zdobyć zaufanie czwórki kolegów rządzących klasą. Zdobywa w ich oczach uznanie i przyjmują go do swojej paczki, w ostatecznym rozrachunku nowi "koledzy" okazują się jego prześladowcami. Chłopiec zapada na zapalenie opon mózgowych i umiera, najbardziej wstrząśnięci są jego prześladowcy.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 20 gru 2008, o 19:10 
Offline

Dołączył(a): 19 wrz 2007, o 22:50
Posty: 1324
Oczywiście Colargol, baśnie Andersena - nie tylko "Dziewczynka...": a Calineczka więziona pod ziemią przez wstrętnego kreta?, a skowronek i stokrotka, które padły z pragnienia w baśni "Stokrotka"?, a imbryk rozbity i wyrzucony w "Imbryku? - przykładów jest dużo więcej, ale mimo wszystko bardzo lubiłam te baśnie. A z nie-bajek: "Chłopcy z Placu Broni" (śmierć Nemeczka), "Anielka" (śmierć Karuska), "Łysek z Pokładu Idy" (w ogóle los Łyska). No i filmy: zdecydowanie Janosik (do dzisiaj ostatni odcinek oglądam tylko do momentu ślubu w kaplicy :cry: ).


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 20 gru 2008, o 19:44 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 cze 2007, o 18:15
Posty: 2178
Lokalizacja: Białystok
juka napisał(a):
Oczywiście Colargol, baśnie Andersena - nie tylko "Dziewczynka...": a Calineczka więziona pod ziemią przez wstrętnego kreta?, a skowronek i stokrotka, które padły z pragnienia w baśni "Stokrotka"?, a imbryk rozbity i wyrzucony w "Imbryku? - przykładów jest dużo więcej, ale mimo wszystko bardzo lubiłam te baśnie.

:lol: :lol: :lol: To też mnie poruszało.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 20 gru 2008, o 19:47 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 mar 2007, o 11:01
Posty: 1567
Lokalizacja: z Nienacka
No i z Andersena "Czerwone trzewiczki". Zresztą baśnie Andersena maja w sobie dużo smutku i czasem okrucieństwa. Może to jego doznania, a może taka epoka. Ale i tak do braci Grimm mu daleko. Tam to dopiero był hardcore. :twisted:
P.S.
Co ciekawe "Calineczka" w przedwojennym tłumaczeniu nazywała się "Dziecię Elfów". To tłumaczenie z lat 20. które miałem (albo może jeszcze gdzieś mam?) znacznie różniło się od tych zebranych baśni, które wszyscy znamy.

_________________
"ciężkie czasy!" westchnął sowiecki sołdat zdejmując zegar z wieży kościelnej


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 20 gru 2008, o 19:48 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 maja 2007, o 13:29
Posty: 1455
Straszne smutne było spalenie Rozalki siostry Janka Muzykanta. :sad: Jeśli chodzi o bajki,to wspomniane Olowiany żołnierzyk i Dziewczynka z zapałkami a także Pasterka i kominiarczyk

_________________
http://serialkatarzyna.ovh.org/ polska strona serialu Katarzyna
http://www.catherinedemontsalvy.ch/ strona serialu w jezyku angielskim
http://orticoni.jose.neuf.fr/cariboost1/index.html francuska strona


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 20 gru 2008, o 19:54 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 31 maja 2007, o 13:29
Posty: 1455
Dudzio napisał(a):
No i z Andersena "Czerwone trzewiczki". Zresztą baśnie Andersena maja w sobie dużo smutku i czasem okrucieństwa. Może to jego doznania, a może taka epoka. Ale i tak do braci Grimm mu daleko. Tam to dopiero był hardcore. :twisted:
P.S.
Co ciekawe "Calineczka" w przedwojennym tłumaczeniu nazywała się "Dziecię Elfów". To tłumaczenie z lat 20. które miałem (albo może jeszcze gdzieś mam?) znacznie różniło się od tych zebranych baśni, które wszyscy znamy.
Nie tylko w przedwojennym,miałam książkę o tym tytule wydaną 40 lat po wojnie. :wink:

_________________
http://serialkatarzyna.ovh.org/ polska strona serialu Katarzyna
http://www.catherinedemontsalvy.ch/ strona serialu w jezyku angielskim
http://orticoni.jose.neuf.fr/cariboost1/index.html francuska strona


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 20 gru 2008, o 20:51 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 cze 2007, o 18:15
Posty: 2178
Lokalizacja: Białystok
Dudzio napisał(a):
No i z Andersena "Czerwone trzewiczki". Zresztą baśnie Andersena maja w sobie dużo smutku i czasem okrucieństwa. Może to jego doznania, a może taka epoka. Ale i tak do braci Grimm mu daleko. Tam to dopiero był hardcore. :twisted:
P.S.

Zapewne i jedno i drugie. No i musi być moral, a ten wynika zawsze z negatywnych doświadczeń. A do Pana Andersena mam sentyment, bo dzielimy dzień urodzin. :cool:


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 20 gru 2008, o 20:57 
Offline

Dołączył(a): 19 wrz 2007, o 22:50
Posty: 1324
wilma napisał(a):
Straszne smutne było spalenie Rozalki siostry Janka Muzykanta. :sad:

To była siostra Antka :smile:.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 20 gru 2008, o 21:24 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 19 cze 2007, o 15:11
Posty: 617
Coś mi świta, że była jakaś Anielka, która miała psa Karuska i on zdechł... Czy to nie Bolek Prus popełnił taką nowelkę?

"O psie, który jeździł koleją" - ryczałam ja i wszystkie moje koleżanki.

"Chłopcy z Placu Broni" - jw, zresztą do dziś łezka mi się kręci w oku, jak sobie przypominam.

Z książek płakałam także nas śmiecią Winnetou, Robin Hooda i Wasyla z Czterech Pancernych (w filmie ma na imię Olgierd).

_________________
"Zmarszczył brwi w zamyśleniu, wybierając śrubę ocynkowaną".


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 48 ]  Przejdź na stronę 1, 2, 3, 4  Następna strona

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 6 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL