NOSTALGIA.PL

Nostalgiczne forum
Teraz jest 28 lip 2017, o 05:37

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 538 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 32, 33, 34, 35, 36
Autor Wiadomość
 Tytuł: Re: O wszytkim i o niczym - tematy nie związane z forum
PostNapisane: 2 cze 2015, o 19:50 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 lis 2011, o 18:01
Posty: 693
Lokalizacja: Gdzieś w czasoprzestrzeni ;)
Wojna z torrentami jest z góry skazana na porażkę ;).

_________________
"Niebezpiecznie jest opierać wielkość swą na ujemnej wartości swych nieprzyjaciół." - Stanisław Ignacy Witkiewicz.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O wszytkim i o niczym - tematy nie związane z forum
PostNapisane: 17 cze 2015, o 23:30 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 27 maja 2015, o 14:01
Posty: 3
Pozwolę sobie tutaj napisać, ponieważ nie znalazłem – po prawdzie nie szukałem zbyt gorliwie – wątku powitalnego. To mój pierwszy post.

Nie powiem, żeby nostalgia i melancholia towarzyszyły mi dzień w dzień, prawdę powiedziawszy, kiedyś częściej zdarzało mi się ulegać tego typu nastrojom. Obecnie zdarza się to raz na ruski rok, a jeśli nie raz, to góra kilka razy. Impulsem są najczęściej jakieś stare utwory, obiektywnie rzecz biorąc – najczęściej dość przaśne i wcale niewybitne muzycznie, a trzeba Wam wiedzieć, że nostalgicznym sentymentem zdarza mi się obdarzać lata dziewięćdziesiąte, wtedy bowiem przeżywałem swoje dzieciństwo. Jak zdążyłem zauważyć, wielu tutejszych użytkowników swoją złotą epokę skłonna jest raczej widzieć we wcześniejszych dziesięcioleciach. Cóż bowiem może być urzekającego w ostatnich latach ubiegłego wieku, latach raczkującego, a przez to i tandetnego kapitalizmu? Chłodnym okiem patrząc: niewiele. No ale dzieciństwo.

Obecnie dodatkowym bodźcem uwypuklającym tęsknotę jest brak jednej z bliskich osób, najbliższych osób, tej, która była od początku. Może to właśnie z tego powodu rzadziej zanurzam się w nostalgicznych wędrówkach, bo przez stratę nabrały większego ciężaru gatunkowego.

Jakkolwiek by było, na forum postanowiłem się zarejestrować.

Dobry wieczór, dzień dobry.

_________________
Sôl austan, Mâni vestan.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O wszytkim i o niczym - tematy nie związane z forum
PostNapisane: 18 cze 2015, o 07:59 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 lis 2011, o 18:01
Posty: 693
Lokalizacja: Gdzieś w czasoprzestrzeni ;)
Cytuj:
Cóż bowiem może być urzekającego w ostatnich latach ubiegłego wieku, latach raczkującego, a przez to i tandetnego kapitalizmu?


Ja tam chciałbym się cofnąć w czasie do lat raczkującego kapitalizmu, ale z obecną wiedzą i dorosłym wiekiem. Może zostałbym milionerem ;).

_________________
"Niebezpiecznie jest opierać wielkość swą na ujemnej wartości swych nieprzyjaciół." - Stanisław Ignacy Witkiewicz.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O wszytkim i o niczym - tematy nie związane z forum
PostNapisane: 24 cze 2015, o 19:33 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lis 2006, o 22:45
Posty: 1943
Witamy w krainie wspomnień nowego uzytkownika :)

_________________
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "
Biały Delfin UM (piosenka)
Fragment filmu


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O wszytkim i o niczym - tematy nie związane z forum
PostNapisane: 8 lis 2015, o 16:10 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lis 2006, o 22:45
Posty: 1943
Giger.

Sztuka
Może trochę za szybko napisałem, że bzdura. hobbistycznie interesuje się teorią sztuki (malarstwo fonografia, także cyfrowa idt, w muzeum O'Rsay w Paryżu wiedziałem w większości co oglądam) i mam swoje zdanie. jeśli chodzi o mnie Gigera, porusza mroczne zakamarki, sztuka wizyjna, natomiast mi się wydaje trochę takie nieprzetworzone i bezpośrednio wyrzygane (zresztą jak większość współczesnej sztuki), Nostromo - tak się czułem jak ostatnio dostałem kataru i odrywała mi się flegma :lol:
Kiedyś mi się podobał Witkacy, R. Polański, David Lynch, Dorian Gray (fascynacja złem przez głównego bohatera). Dzisiaj patrzę na ich sztukę krytycznie (Lynch wdał się w jakieś sekty, jakieś podejrzane klimaty) Piszecie, że w średniowieczu też przedstawiano szatana - ale w odpowiednim kontekście. natomiast u gigera przedstawiony jest sam - to jest promowanie jego. Bechemot niby idą zainteresowani, ale przy okazji jest to promocja. takie zespoły, albo nergal, są po to żeby niszczyć polską tradycję, kulturę, o rozwalaniu katolicyzmu nie mówiąc. polskie wartości.

Kościół.
Też mi się kiedyś wydawało, że to ograniczenie,tym bardziej, że księża byli różni.
Natomiast teraz znajduje w nim ratunek, nadzieję. Gdyby nie Krzyż nie rozumiałbym wielu sytuacji nie do zrozumienia,wiem po co jest codzienny trud, drobne albo poważne kłopoty, życiowe zakręty.
Zresztą przez ostanie dwa lata poznałem dużo fajnych osób z wspólnot katolicki, bardzo fajni ludzie w śród których się bardzo dobrze czuje. (można poznać bardzo fajne, mądre dziewczyny, a nie jakieś pofyrtane laski).
Zresztą gdyby nie Kościół nie było by niepodległej Polski. podczas zaborów było ostoją polskości. A komunizm ? nie runąłby gdyby nie nasz Papież, albo bł. ks. Jerzy Popiełuszko, również zamordowany ks. Niedzielak,który nie dał zapomnieć czym był Katyń.
Zresztą nawet jak jesteś agnostykiem, nie uznajesz kościoła, to siłą rzeczy pragniesz dobra. np zabójstwo jest dla ciebie czymś okropnym. coś w tym jest. to nie jest, że Kościół sobie coś wymyślił.
Serdecznie pozdrawiam

_________________
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "
Biały Delfin UM (piosenka)
Fragment filmu


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O wszytkim i o niczym - tematy nie związane z forum
PostNapisane: 24 gru 2015, o 15:37 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 lis 2011, o 18:01
Posty: 693
Lokalizacja: Gdzieś w czasoprzestrzeni ;)
Religia, cóż. Zebrało się, okolicznościowo. Pochodzę raczej z niepraktykującej rodziny. W podstawówce miałem z tego powodu trochę kłopotów na religii, ale do komunii i bierzmowania przystąpiłem, bardziej z rozpędu, dlatego, że wszyscy szli. Na tym moja przygoda z kościołem jako takim się skończyła, natomiast nie przestałem interesować się religią jako taką, jako pewnym zjawiskiem, którego wpływu na cywilizację nie można nie dostrzegać, bo zostaje się ignorantem niezależnie od tego czy wierzy się w prawdziwość danych opowieści czy nie. W liceum brałem udział w olimpiadzie wiedzy religijnej i nawet prawie udało mi się dotrzeć do etapu ogólnopolskiego. Jednocześnie sama formuła tego konkursu bardzo mnie zawiodła - polegała na wykuciu niemalże na pamięć kilku książek, plus jednej ewangelii. Po prostu dostawaliśmy test z wolnymi miejscami, które musieliśmy wypełnić jota w jotę tak jak było w książce. Żadnego miejsca na jakieś przemyślenia, interpretacje. Nie wiem, czy od tego czasu coś się zmieniło. Niemniej jednak religie dalej mnie fascynują, jest to pewien element kodu kulturowego, symboliki. Oczywiście spojrzenie ''sceptyczne'' pozwala na dostrzeżenie pewnego szerszego obrazu jak kultura ta ewoluowała i zmieniała się w czasie - i tak religie powstawały i umierały, jedne wpływały na innego albo zostawały przez nie wchłonięte. Może to trochę być obrazoburcze dla wierzących (którzy uważają, że to w co wierzą to prawda, a nie kolejne przekształcenie starszego mitu, ale moim zdaniem to wcale nie ujmuje tym opowieściom siły, a wręcz przeciwnie - wzmacnia je. Jeśli chodzi o rolę o kościoła w utrwalaniu polskości to widzę, że masz nieco uproszczony i jednostronny wizerunek, ale tu nie za bardzo chcę się na ten temat rozpisywać. Święta też traktuję jako część pewnej kultury, która zresztą wykracza poza chrześcijaństwo, bo tradycja świętowania w porze zimowego przesilenia jest wspólna dla wielu ludów indoeuropejskich (zresztą nawet kościół dziś przyznaje, że historyczny Jezus - jeżeli taka postać istniała - raczej na pewno nie urodził się 25 grudnia 1 roku n.e.). Kto zna klucz, kto potrafi dziś odpowiedzieć - Mikołaj, choinka, jemioła, kolędnicy - jakimi drogami, z jakich źródeł podążały te wszystkie tradycje by stopić się, przekształcić w to co znamy dzisiaj, co nas spaja. Myślę też, że tutaj, na nostalgii, wszyscy znaleźliśmy się niezależnie od naszych poglądów z powodu chęci powrotu do krainy dzieciństwa i dlatego powinniśmy się skupić na tym, co nas łączy, nie na tym wszystkim co nas dzieli! Dlatego, nieco przewrotnie złożę następujące życzenia!

ObrazekWesołych Świąt - a komu z kim i dlaczego jest wesoło, to już niech będzie jego prywatna sprawa.Obrazek :wink:

_________________
"Niebezpiecznie jest opierać wielkość swą na ujemnej wartości swych nieprzyjaciół." - Stanisław Ignacy Witkiewicz.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O wszytkim i o niczym - tematy nie związane z forum
PostNapisane: 24 gru 2015, o 16:49 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 26 mar 2011, o 13:36
Posty: 97
Religia jest dla mnie częścią pewnej tradycji, podobnie zresztą jak Święta Bożego Narodzenia. Moja rodzina jest wierząca i praktykująca, niemniej jednak ja podchodzę do tego wszystkiego bardziej racjonalnie. Chodzę do Kościoła i doceniam to, że żyję w kraju o takich tradycjach, cieszy mnie to. Jednakże, Święta stały się ostatnio zbyt komercyjne i więcej w nich chyba tych świecidełek i choinek niż prawdziwej, rodzinnej atmosfery (np. Wigilia trwa u mnie co roku około godziny i w zasadzie już jest po wszystkim). Tak też było i dzisiaj.

Zgadzam się też z powyższą opinią, żeby szukać tego, co nas łączy, a nie dzieli. W końcu to portal Nostalgii, a więc krainy dzieciństwa. :-) Wesołych Świąt dla wszystkich. :-)


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O wszytkim i o niczym - tematy nie związane z forum
PostNapisane: 13 sty 2016, o 18:24 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lis 2006, o 22:45
Posty: 1943
Broń Boże nie chce dzielić. Wymienić się poglądami, zrozumieć inny punkt widzenia, temat mnie interesuje, dyskusja ciekawa, zawsze możemy na priv.
Zgadzam się z przedmówcą, zrobiono ze świąt jakąś komercyjną paranoje, nie chodzi o ażeby kupić coś w promocji (do tego z haczykiem), ale święta to spotkanie rodzinne, nastrój, kolędy już nie mówiąc o wymiarze duchowym, modlitwie, pojednaniu, wzmocnieniu więzi z Bogiem. znajoma czytała Ewangelię na Mszy, żeby dobrze wypaść, musiała przeczytać tekst kilka razy w domu - i zainteresowało to ją, mówi to jest ciekawe, to nie jest głupie.
A św. Mikołaj - to był biskup, człowiek, który oprócz tego że sprawiał dzieciom radość dając podarki, poświęcił swoje życie dla innych - kto o tym dzisiaj wie ? widzimy wszędzie jakieś - czasami dosłownie - czerwone klauny
Któregoś dnia przyszli do mnie "kolędnicy", nie ubrani i od razu o kasę, mówię - no to zaśpiewajcie chociaż jakąś kolędę

_________________
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "
Biały Delfin UM (piosenka)
Fragment filmu


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O wszytkim i o niczym - tematy nie związane z forum
PostNapisane: 13 sty 2016, o 19:06 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lis 2006, o 22:45
Posty: 1943
Doctor_Who rożnych spotykałem księży do jednych mogłem się zrazić drudzy robią (dla mnie) dużo dobrego (już pisałem o tym) też mam czasami wrażenie, że wykonują swoją robotę jak to nazwać, schematycznie, następny, następny (nie wszyscy). z tego co pisałeś powinno się zainteresować tematem, rozmawiać, uwzględnić (również Twoje) przemyślenia, a nie polega żeby wykuć na blachę chociaż pewna wiedza tez jest potrzebna. ewangelię trzeba wprowadzać w życie, trzeba nią żyć.
Miałem w technikum katechetę świeckiego, który potrafił zainteresować tematem, próbował wyjaśnić na czym polega i jak to jest możliwe że autentycznie dokonuje się przemiana chleba w Ciało Chrystusa na poziomie substancji podczas podniesienia. Czasami po prostu puszczał na wolno i nie było lekcji :) mam wrażenie (popraw jeśli się mylę) że postrzegasz religię jako pewną siłę natomiast nie wierzysz (moja obserwacja, nie zarzut).
Jeśli chodzi o mnie to wiara nie polega na tym, nie da się jej objąć rozumem - trzeba Wierzyć. Były przypadki, że ktoś szukał nawet argumentów przeciwko Chrystusowi, a kończyła nawracając się.
mówisz że jedne religie wchłaniają drugie. Chrześcijaństwo, Katolicyzm trawa od 1000 lat i od Chrystusa mierzy się początek Naszej Ery.
" Mikołaj, choinka, jemioła, kolędnicy*" - no fajne zwyczaje i powinno się jak kultywować , ale to wszystko dodatki. nie chodzi o to.
Ks. Karol Wojtyła na początku chodził boso, bo swoje buty oddał biednemu, a potem cały świat, bez względu na narodowość, czy religię - Go słuchał.
A bł. Ks. Jerzy Popiełuszko - Jaką to trzeba mieć wiarę ! żeby walczyć o Wolną Polskę, wbrew komunie, SB, ciągłym pogróżkom , i mając przeciwników w samym Kościele. jaką trzeba mieś Wiarę, wiedząc że może to się zakończyć śmiercią. To jest prawdziwa Wiara, a nie zwyczaje i daty.

Czasem kościół jest schematyczny, zinstytucjonalizowany, to władza ze wszytkami jej wadami, ale z drugiej strony nie brakuje ludzi którzy oddają swoje życie i swój czas na rzecz innych, pomaga się biednym, pomaga ludziom, robi masę dobrego o którym się nie mówi. Często słyszę zarzut: po co spowiedź ? Ludzie mają autentyczne problemy (włącznie ze mną). przychodzą do spowiedzi z nimi, w niektórych kościołach księża odsyłają do różnych specjałów psychologów itp.

uff.. tyle

_________________
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "
Biały Delfin UM (piosenka)
Fragment filmu


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O wszytkim i o niczym - tematy nie związane z forum
PostNapisane: 13 sty 2016, o 21:44 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 lis 2011, o 18:01
Posty: 693
Lokalizacja: Gdzieś w czasoprzestrzeni ;)
Oczywiście pisząc o ''kolędzie i jemiole'' posłużyłem się pewnym skrótem myślowym, bo pełna analiza na temat genezy i ewolucji świąt bożonarodzeniowych musiałaby przyjąć rozmiary eseju ewidentnie nie przeznaczonego na to forum. Po prostu była okazja świąteczna, to i naturalnie zeszło na te tematy ;). Katolicyzm też wchłonął wiele, a to z Rzymu, a to ze zwyczajów innych ludów nawracanych - tylko, że w przeciwieństwie do zajadłych antyklerykałów ja nie mówię wcale, że to od razu źle.

Tak samo Św. Mikołaj biskup - też jest postacią na poły legendarną, najwcześniejsze wzmianki o nim datowane są dwieście lat po jego śmierci, według tradycji miał uczestniczyć w obradach soboru nicejskiego, ale żadne zachowane akta soborowe nie wspominają nikogo o takim imieniu, nie oznacza to automatycznie, że takiej osoby nie było - ale liczy się przede wszystkim idea, która stoi za bezinteresownym obdarowywaniem. Grecy owo dzielenie się z ubogimi obchodzą, jako dobre uczynki św. Wasilisa. Co do św. Mikołaja, twierdzą, że to jakaś pomyłka. Po co dzielić włos na czworo. I dam grosza do puszki ''krasnalowi'' pod warunkiem, że mam pewność, że to na szczytny cel.

Ewangelię czytałem, owszem, choć niektóre ustępy mogą być dyskusyjne z dzisiejszego punktu widzenia, tak jak napisałeś mogę ''wierzyć'' w to co za tym stoi, ideę, ale moje obecne stanowisko jest nieco zbieżne z tym co mówił kiedyś Kazik Staszewski - może i z wiarą "jest o wiele łatwiej. Jest to pewnego rodzaju oparcie, które też w pewien sposób tłumaczy świat i problemy, które cię atakują z wielu stron. Ale jakoś moja wiedza nie pozwala mi. Strasznie bym chciał uwierzyć, ale wiedza – kurcze, hamulec zaciągnięty".

Należy patrzeć jednostkowo, na konkretnego człowieka i jego czyny, ważne jest co z tym robisz w życiu, czy czynisz dobro. I z tym się zgadzam - chodzi o wyciągnięcie ręki do drugiego człowieka. To jest ważne. Żyjmy i dajmy żyć innym. Nie ma znaczenia jaką flagą ktoś nam powiewa przed nosem - czy słowo ''bóg'' na niej widnieje czy ''budda'' czy coś jeszcze innego, to bez znaczenia, liczy się tu persona, a owa flaga jest tu tylko pretekstem wtedy, by dać wyraz temu, co w nas drzemie (czyli jacy jesteśmy, kryjąc się za flagą). Jak dla mnie, nie jest ważnym jaką flagę ktoś trzyma w dłoni - to jakim jest, jest ważne. Są, byli i będą na tym świecie dobrzy i źli chrześcijanie, ateiści, agnostycy, muzułmanie, buddyści i tak dalej.

Popieram, że warto by przenieść dyskusję między zainteresowanych, na priw ;).

_________________
"Niebezpiecznie jest opierać wielkość swą na ujemnej wartości swych nieprzyjaciół." - Stanisław Ignacy Witkiewicz.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O wszytkim i o niczym - tematy nie związane z forum
PostNapisane: 24 sie 2016, o 18:55 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 3 sie 2016, o 14:47
Posty: 9
Mnie dzisiaj rozbawiło ogłoszenie http://sprzedajemy.pl/arystokrata-polsk ... nr42480602, Dość tajemniczo napisane, ale całkiem zabawne. Chodzi o kreatywność. Całkiem realnie :)


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O wszytkim i o niczym - tematy nie związane z forum
PostNapisane: 18 kwi 2017, o 08:12 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 lis 2011, o 18:01
Posty: 693
Lokalizacja: Gdzieś w czasoprzestrzeni ;)
Wspomnienia z lat 90:

https://www.vice.com/pl/article/histori ... -od-a-do-z

To nie do końca prawda, że wszyscy rodzice nie lubili nintendo (a raczej pegasusa), bo moi nawet rywalizowali ze sobą w Tetrisa ;).

_________________
"Niebezpiecznie jest opierać wielkość swą na ujemnej wartości swych nieprzyjaciół." - Stanisław Ignacy Witkiewicz.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: O wszytkim i o niczym - tematy nie związane z forum
PostNapisane: 23 kwi 2017, o 12:39 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lis 2006, o 22:45
Posty: 1943
Dla wierzących:
Czego się boi szatan ?
https://www.youtube.com/watch?v=guCxVxa ... ag&index=1

_________________
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "
Biały Delfin UM (piosenka)
Fragment filmu


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 538 ]  Przejdź na stronę Poprzednia strona  1 ... 32, 33, 34, 35, 36

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Brak zidentyfikowanych użytkowników i 3 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
cron
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL