Lektury szkolne

Moderatorzy: Robi, biały_delfin

Kamila
Posty: 325
Rejestracja: 6 wrz 2006, o 22:04
Lokalizacja: Poznań

Post autor: Kamila » 6 maja 2010, o 18:54

"Kajtuś Czarodziej" i "Majka z Siwego Brzegu" też chyba byly w kanonie (około 4 klasy), choć ja je czytałam chyba sama dla siebie - nie przypominam sobie, byśmy je omawiali na lekcjach.

Zyrafa
Posty: 93
Rejestracja: 5 kwie 2010, o 04:04

Post autor: Zyrafa » 10 maja 2010, o 05:58

Do listy lektur klas I-III dodaje "Czarna owieczke".

Awatar użytkownika
Syriusz Falcon
Posty: 611
Rejestracja: 16 lut 2010, o 19:42
Kontakt:

Post autor: Syriusz Falcon » 2 cze 2010, o 14:49

Jeżeli mowimy o lekturach to muszę się przyznać że niestety nie wszystkie przeczytałem . Tak się złożyło że nie czytałem "Syzyfowe prace" , "Przedwiośnie" ale muszę się przyznać że Żeromski jakoś mi nie leży . Mimo że zaleglości nadrobiłem będąc już dorosłym , to czytanie tych dzieł to była dla mnie prawdziwa męczarnia . Nie mam zwyczaju czytać książek ktore mnie męczą ale dla tych dwu zrobiłem wyjątek . Gdyby jednak ktoś kazał mi je streścić miałbym ogromny problem . Ciekawe jak to u was było , czy macie jeszcze zaległe lektury do przeczytania

Robi
Moderator
Posty: 2355
Rejestracja: 23 gru 2004, o 23:10
Lokalizacja: Bełchatów

Post autor: Robi » 2 cze 2010, o 20:46

Syriusz Falcon pisze: Ciekawe jak to u was było , czy macie jeszcze zaległe lektury do przeczytania
Skoro juz zapytales to musze napisac ze ja wiekszosc lektur nie przeczytalem :oops:
Bardzo wolno czytalem i gdy bylem w polowie ksiazki to konczylismy juz omawianie danej lektury, wiec z czasem stwierdzilem ze to wszystko nie ma sensu. Poza tym te lektury bardzo mnie zawsze nudzily.
Syzyfowe prace byly jednak jedna z tych ktora przeczytalem , podobnie jak Dywizjon 303 ktory mnie zafascynowal.
Jezyk polski nie byl moim ulubionym przedmiotem. W podstawowce zdecydowanie bardziej wolalem geografie a w technikum przedmioty zawodowe.

Awatar użytkownika
Natuś-77
Posty: 781
Rejestracja: 21 lis 2006, o 15:50
Lokalizacja: Wroclaw

Post autor: Natuś-77 » 7 cze 2010, o 08:50

A ja się przyznam, że przeczytałam chyba wszystkie lektury szkolne :grin: Ale..są również wyjątki u prymusów: Chłopcy z placu broni (szkoła podst.), Pan Wołodyjowski (szkoła śr.). Tych dwóch lektur po prostu nie przerabialiśmy :cool: a że czytałam mnóstwo innych książek te dwie zawsze odkładałam na potem. Może w końcu uda mi się po nie sięgnąć.

Awatar użytkownika
Helmutt
Posty: 323
Rejestracja: 18 paź 2007, o 06:20
Lokalizacja: LUBLIN

Post autor: Helmutt » 7 cze 2010, o 10:24

Natuś-77 pisze:A ja się przyznam, że przeczytałam chyba wszystkie lektury szkolne :grin: Ale..są również wyjątki u prymusów: Chłopcy z placu broni (szkoła podst.), Pan Wołodyjowski (szkoła śr.). Tych dwóch lektur po prostu nie przerabialiśmy :cool: a że czytałam mnóstwo innych książek te dwie zawsze odkładałam na potem. Może w końcu uda mi się po nie sięgnąć.
"Chłopców..." koniecznie przeczytaj. To jest bardzo dobra książka. "Pan Wołodyjowski" - cóż, to typowe "sienkiewiczowskie fantasy" - wojna, okrucieństwo, honor, ojczyzna, miłowanie do bólu, zemsta - przeplatane sloganami znanymi z innych powieści Henryka. Można sobie odpuścić. Ja przy tej książce tak ziewałem, że mało mi szczęka nie odpadła.

Z lektur najbardziej nie znosiłem tych róznych "Naszych szkap", "Kamizelek", "Sachemów" i całej tej reszty nowelek z piekła rodem - po czymś takim człowiek czuł się zdołowany, ztłamszony, odechciewało się wszystkiego.
No i rzeczy typu "Antygona" - ale to już szkoła średnia.
Syriusz Falcon pisze:Jeżeli mowimy o lekturach to muszę się przyznać że niestety nie wszystkie przeczytałem . Tak się złożyło że nie czytałem "Syzyfowe prace" , "Przedwiośnie" ale muszę się przyznać że Żeromski jakoś mi nie leży . Mimo że zaleglości nadrobiłem będąc już dorosłym , to czytanie tych dzieł to była dla mnie prawdziwa męczarnia . Nie mam zwyczaju czytać książek ktore mnie męczą ale dla tych dwu zrobiłem wyjątek . Gdyby jednak ktoś kazał mi je streścić miałbym ogromny problem . Ciekawe jak to u was było , czy macie jeszcze zaległe lektury do przeczytania
Witaj w klubie, kolego, dla mnie również Żeromski to była droga przez mękę, chyba nawet bardziej niż Sienkiewicz.
Do dziś nie przeczytałem "Ludzi bezdomnych" a "Przedwiośnie" zakończyłem po kilkunastu stronach z odruchem obrzydzenia. Sam się dziwię, w jaki sposób klasówkę z Żeromskiego napisałem na 5. Ale nasza polonistka lubiła kwieciste ozdobniki i długaśne zdania o niczym :)
Z zaległych mam "W pustyni i w puszczy" (NIENAWIDZĘ!) i "Tristana i Izoldę" - w średniej 90% klasy otrzymało "kołka" za nie przeczytanie tegoż (fakt, że było ciężko dostać a w bibliotece nie mieli) i mielismy przeczytać. Do dziś nie wziąłem się za to :D

Zaś z lektur ulubionych, których czytanie było prawdziwą przyjemnością to np.
"Lalka" (sic!), "Inny świat", "Rozmowy z katem", "Dzieci z Bullerbyn" (miodzio), wszelkie tam "chatki puchatka", "Jacki, wacki i pankracki" itp.

Zmorą była konieczność prowadzenia tzw "Dzienniczka lektur" - w osobnym zeszycie zapisywało się dane o każdej przeczytanej lekturze - czyli tytuł i autor, absolutną koniecznością było narysowanie obrazka związanego z treścią ksiązki i napisanie streszczenia. Nie dało się od tego wymigać bo facetki u nas były na punkcie tych "dzienniczków" bardziej przeczulone niż w stosunku do normalnych zeszytów, ciągle je zbierały, sprawdzały a jak ktoś miał mało lektur tam wpisanych to zbierał straszne cięgi.

Awatar użytkownika
V@letQier
Posty: 49
Rejestracja: 8 lis 2011, o 13:45

Re: Lektury szkolne

Post autor: V@letQier » 10 wrz 2013, o 18:02

Czym kierują ci co układają listy lektur? jaką korzyść można wynieść z Żeromskiego? Zwłaszcza jego badzewie "rozdziobią na kruki, wrony".
Twórczości Żeromskiego nie znoszę, nie cierpię i w ogóle. O bidzie z nędzą pisali i Prus i Sienkiewicz i Konopnicka i Orzeszkowa, jakoś to opisać w przeciwieństwie do Żeromskiego umieli. I też wątpliwe by mnie to zachwycało. Prus którego twórczość mało mi się spodobała i tak pisał pod każdym względem znacznie lepiej od Reymonta, ale na tle Żeromskiego nawet Reymont, którego kawałek przeczytać trzeba było tylko dlatego bo był "na liście lektur szkolnych" po czym niesmak do dziś mi pozostaje, stwarzał wrażenie pisarza.
Pomijam tfurczość późniejszą: Iwaszkiewicza, Dąbrowską, Nałkowską (nudzili w miarę gramatycznie) Gombrowicza, Witkacego, Różewicza...
Po co to komu?

juka
Posty: 1326
Rejestracja: 19 wrz 2007, o 22:50

Re: Lektury szkolne

Post autor: juka » 10 wrz 2013, o 19:01

Z ciekawości: jakie zatem lektury proponujesz?

Awatar użytkownika
Doctor_Who
Posty: 868
Rejestracja: 29 lis 2011, o 18:01
Lokalizacja: Gdzieś w czasoprzestrzeni ;)

Re: Lektury szkolne

Post autor: Doctor_Who » 14 wrz 2013, o 14:03

Akurat Witkacego uwielbiam od czasów liceum jeszcze, kiedy to kumpel mnie zaraził nim i jego obrazami. Miałem na niego fazę totalną i pochłaniałem wszystko - dramaty, ''Nienasycenie'', ''Niemyte dusze'', ''Narkotyki'' - szczególnie ostatnia pozycja w połączeniu z ww. obrazami malowanymi ''pod wpływem'' (do dziś pamiętam oznaczenia Witkacego na obrazach mówiące po czym je malował)działały na naszą wyobraźnię. Ale dodam na marginesie, że eksperymentowaliśmy wtedy z rożnymi środkami ;).
"Niebezpiecznie jest opierać wielkość swą na ujemnej wartości swych nieprzyjaciół." - Stanisław Ignacy Witkiewicz.

Awatar użytkownika
biały_delfin
Administrator
Posty: 1949
Rejestracja: 12 lis 2006, o 22:45

Re: Lektury szkolne

Post autor: biały_delfin » 24 wrz 2013, o 19:25

no to mamy o czym pogadać. fascynacja jeszcze trwa ?
Ja mam własnoręcznie zrobiony album (pościągane z netu i wydrukowane na kolorowych drukarkach reprodukcje, ponad 130)
większość dzieł, dorzucę opracowania Konstantego Puzyny, Błońskiego, książkę Joanny Siedleckiej.
od 98 roku jeżdżę na sztuki do Zakopanego do Teatru Witkacego.
http://www.witkacy.pl/

Ostatnio w sierpniu byłem na przedstawieniu "Bezimienne Dzieło". pod koniec sztuki rozdali publiczności maski, żeby pokazać widzom czym jest anonimowa masa ludzi - wyznawców religii Mieduwała (jeśli się orientujesz, albo pamiętasz sztukę).
Po spektaklu odbyły się tzw.posiady temat Witkacego. Jest to niedawno reaktywowana tradycja, po każdej sztuce odbywa się na jej temat dyskusja z udziałem aktorów i zainteresowanych widzów.
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "
Biały Delfin UM (piosenka)
Fragment filmu

Awatar użytkownika
biały_delfin
Administrator
Posty: 1949
Rejestracja: 12 lis 2006, o 22:45

Re: Lektury szkolne

Post autor: biały_delfin » 24 wrz 2013, o 19:30

Narkotyki. Niemyte dusze. były bardzo długo nie osiągalne, w bibliotece ktoś sobie pożyczył na wieczność. Przeczytałem dopiero, jak wznowili wydanie pare lat temu. Cześć dzieł i opracowań kupiłem sobie oczywiście w księgarni Witkacego w Zakopanem.

serdecznie pozdrawiam. Doktorze_Who
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "
Biały Delfin UM (piosenka)
Fragment filmu

Awatar użytkownika
Doctor_Who
Posty: 868
Rejestracja: 29 lis 2011, o 18:01
Lokalizacja: Gdzieś w czasoprzestrzeni ;)

Re: Lektury szkolne

Post autor: Doctor_Who » 6 paź 2013, o 10:07

Fascynacja oczywiście trwa, nawet album z obrazami i biografią jakiś czas temu nabyłem.
"Niebezpiecznie jest opierać wielkość swą na ujemnej wartości swych nieprzyjaciół." - Stanisław Ignacy Witkiewicz.

Awatar użytkownika
V@letQier
Posty: 49
Rejestracja: 8 lis 2011, o 13:45

Re: Lektury szkolne

Post autor: V@letQier » 24 paź 2013, o 20:24

juka pisze:Z ciekawości: jakie zatem lektury proponujesz?
W każdym razie nie te wyżej wymienione przeze mnie.

Awatar użytkownika
Doctor_Who
Posty: 868
Rejestracja: 29 lis 2011, o 18:01
Lokalizacja: Gdzieś w czasoprzestrzeni ;)

Re: Lektury szkolne

Post autor: Doctor_Who » 1 lut 2015, o 18:13

Lektur tytuły przekręcone przez uczniów korzystających z bibliotek:

"Menel Gdański"
"Wymię róży"
"Anakonda" Sofoklesa
"Świntuszek"
"Portret Doriana Geja"
"Rozmowy z kotem"
"Siepaczka"
"Ludzie ułomni"
"Kamienie na sianie"
"Stary człowiek a może"
"Lakiernik"
"Proszę państwa do jazzu"
"Kamienie na sianie"
"Niebieska komedia"
"Szkice we mgle"
"Chłopi bezdomni"
"Wolny najemnik"
"Sen owcy"
"Trzech panów w łóżku, nie licząc psa" :oops:
"Mitologia" Padarewskiego
"Szatyn z siódmej klasy"
"Mały ksiądz"
"Najki z Samotraki"
"Gloria Victoria"
"Krystian i Izolda"
"Uciekać przed Panem Bogiem"
"Jądra w ciemności"
"Cierpienia młodego weterana"
"Przygody Tomka frajera"
"Pieśń o roladzie"
"Niebezpiecznie jest opierać wielkość swą na ujemnej wartości swych nieprzyjaciół." - Stanisław Ignacy Witkiewicz.

Awatar użytkownika
Marecki384
Posty: 246
Rejestracja: 30 gru 2010, o 08:12

Re: Lektury szkolne

Post autor: Marecki384 » 1 lut 2015, o 18:48

W klasach 1-3 w mojej pierwszej podstawówce wychowawczyni wzieła z biblioteki tyle księżek ilu uczniów
Mieliśmy tydzień na przeczytanie opis w specjalnym zeszycie + rysunek
Druga podstawówka to niezłe jaja i sezon od 89 /90
Zaczeły się streszczenia pokazywać
Koleżka nie przeczytał Janka Muzykanta bo nie miał czasu :)
Drugi przy Chłopcach z Placu Broni mylił Nemecka z Niemczykiem
Mi najbardziej podobał się Robinson Cruzoe
W 8 klasie polonistka lamentowała że kiedyś Stary człowiek i morze to był temat rzeka a teraz nik nie chce o tym gadać
I jeszcze coś jak wcześniej przerabialiśmy Pana Tadeusza to kumple się dopytywali czy 13 księge też mają przeczytać :)

ODPOWIEDZ