teatr telewizji dla dzieci

Moderatorzy: Robi, biały_delfin

misiek74
Posty: 64
Rejestracja: 14 mar 2007, o 13:50

Postautor: misiek74 » 10 kwie 2007, o 12:30

ja pamiętam teatr dzikie konia, star baśń to był cały serial super nio i małgosia kontra małgosia rewela

ernie
Posty: 95
Rejestracja: 26 lut 2007, o 00:47

Postautor: ernie » 10 kwie 2007, o 20:16

Małgosia kontra małgosia z efektami specjalnymi - Dydko rozmiarów krasnala :P . Z podobnymi efektami zmniejszania był "Największy krasnal świata" z Wiktorem Zborowskim

karand22
Posty: 5
Rejestracja: 7 kwie 2007, o 20:12

Postautor: karand22 » 11 kwie 2007, o 07:42

wiec spektakl o olberzymach ma tytul "malgosia kontra malgosia"??

ernie
Posty: 95
Rejestracja: 26 lut 2007, o 00:47

Postautor: ernie » 11 kwie 2007, o 09:05

Nie - Małgosia kontra Małgosia nie jest o olbrzymach. To o dziewczynie która przeniosła się w czasie chyba o 200lat. A ten Dydko to taka postać małych rozmiarów - to był chyba taki czarcik czy diabełek dość przyjazny.

karand22
Posty: 5
Rejestracja: 7 kwie 2007, o 20:12

Postautor: karand22 » 11 kwie 2007, o 17:10

wiec jaki to tytul o tych olbrzymach.prosze pomozcie mi go odnalesc:(

Szarak
Posty: 1
Rejestracja: 25 kwie 2007, o 19:20

Postautor: Szarak » 25 kwie 2007, o 19:40

Ten tytuł o tych olbrzymach :-)) to "Wielkoludy" w reż. Andrzeja Maleszki.

Awatar użytkownika
biały_delfin
Administrator
Posty: 1949
Rejestracja: 12 lis 2006, o 22:45

Postautor: biały_delfin » 25 kwie 2007, o 20:58

ernie pisze:To o dziewczynie która przeniosła się w czasie chyba o 200lat.

no teraz zaskoczyłem, to było o tym jak dwie dziewczynki zamieniły się miejscami w czasie
jedna Małgosia z XX w. preniosła się prawdop. do średniowiecza. poamintam jak była zaskoczona upuszaniem krwi i surowymi karami. i odwotnie druga Małgosia, ta z średniowiecza przeniosła sie do XX w.
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "
Biały Delfin UM (piosenka)
Fragment filmu

keti
Posty: 5
Rejestracja: 1 maja 2007, o 19:21

Postautor: keti » 1 maja 2007, o 19:24

Sandra pisze:(...)
pamietam tez niesamowity spektakl o dzieciach,ktore na podworku mialy w morze tajemne przejscie do innego swiata,czy magicznego ogrodu-nie pamietam dokladnie....byl tam tez sasiad wysiadujacy w oknie i nie cierpiacy tych dzieci,caly czas pisal listy ze skargami na nie....czy ktos przypomina sobie ten spektakl?
lub moze amietacie ekrnizacje "wielkiej wiekszej najwiekszej"?
ech cudowne wspomnienia....:)pozdrawiam


witam

ten spektal o powdórku to był teatr Andrzeja Maleszki pt. bodajze 'Piąta strona świata'

teraz cała nadzieja w kanale telewizyjnym 'Kultura'
moze powtórza jego teatry - te z lat 80-tych

wyderka
Posty: 4
Rejestracja: 8 maja 2007, o 16:45

PTAK BULBULEZAR

Postautor: wyderka » 8 maja 2007, o 19:04

czy ktos pamięta przedstawienie kukiełkowe o nim???

Awatar użytkownika
biały_delfin
Administrator
Posty: 1949
Rejestracja: 12 lis 2006, o 22:45

Postautor: biały_delfin » 9 maja 2007, o 21:07

PTAK BULBULEZAR
wyderka pisze:czy ktos pamięta przedstawienie kukiełkowe o nim???


O raju :o :!: jasne że tak :!: ale macie pamięć :!:
"Baśń o pięknej Parysadzie i ptaku Bulbulezarze"
z niewieką pomocą tego http://wroclaw.naszemiasto.wp.pl/kultura/719291.html
zacząłem sobie przypominać jakieś urywki.

na pewno pamiętam scenę, że na końcu bajki ptak dziobnął księżniczkę - pamientam kropkę na twarzy kulkiełki - i dopiero wtedy uroniła łzę (ponieważ nigdy wcześniej nie płakała)

ta łza chyba była potrzebna żeby odczarować księcia, który był zaklęty w kamień, z tego co pamientam/domyslam się.
ps. nie wiedziałem, że napisał ją Bolesław Leśmian, trzeba by kiedy przeczytać.
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "

Biały Delfin UM (piosenka)

Fragment filmu

Moon River
Posty: 43
Rejestracja: 20 mar 2007, o 04:40

Postautor: Moon River » 21 maja 2007, o 23:10

ernie pisze:[i]
Było też takie przedstawienie w Japońskiej scenerii - coś w tytule było o mgle, ktoś z nie powracał, potem na koniec ta mgła się rozrzedza i jest szczęśliwe zakończenie.
Kojarze też taką teatralną wersje Sindbada prawdopodobnie z Tomaszem Dedkiem.


No właśnie, dobrze, że wspominasz. W Sindbadzie grała chyba młodziutka Pani Anna Dymna. Wiem, że coś mnie w tym przedstawieniu okropnie wystraszyło, ale nie wie co. Była tam jakaś czarownica, ktoś się w wilkołaka przemieniał??? Co do japońskiej scenerii - pamiętam teatr o młodziutkiej żonie, która tak naprawdę była zaczarowanym ptakiem (łabędziem?). Tkała coś dla swego męża, wykorzystując chyba własne upierzenie. Aby dokończyć dzieło, musiała poświęcić własne życie. Strasznie to było smutne.

Pozdrawiam.

Awatar użytkownika
Daguchna
Posty: 466
Rejestracja: 8 paź 2005, o 17:13
Lokalizacja: Jelenia Góra
Kontakt:

Postautor: Daguchna » 21 maja 2007, o 23:18

Sindbad w wersji z Tomaszem Dedkiem?
http://filmpolski.pl/fp/index.php/525026
To to?
Mishilanu kuni no tripper...

ernie
Posty: 95
Rejestracja: 26 lut 2007, o 00:47

Postautor: ernie » 23 maja 2007, o 15:15

Tak to napewno to.

trotula
Posty: 11
Rejestracja: 20 lis 2006, o 00:49

Postautor: trotula » 18 cze 2007, o 13:34

Sindbada też się bałam, teraz już nie pamiętam czemu, chyba z powodu tego sobowtóra.
A pieczątkowcy to raczej nie z Tytusa...pamiętam to przedstawienie, te pieczątki były tak jakby w ciemnej alejce i były ogólnie dość niesympatyczne - cieszę się, że ktoś jeszcze je pamięta :)

trotula
Posty: 11
Rejestracja: 20 lis 2006, o 00:49

Postautor: trotula » 18 cze 2007, o 13:37

i już wiem! słusznie mi się kojarzyło z Brombą:

http://www.komiks.gildia.pl/komiksy/trz ... mi/1/rec1/