NOSTALGIA.PL

Nostalgiczne forum
Teraz jest 29 maja 2017, o 23:38

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Edmund Niziurski
PostNapisane: 14 lis 2007, o 15:01 
Offline

Dołączył(a): 14 lis 2006, o 13:13
Posty: 117
Pozwoliłem sobie zrobić osobny niż "Najlepsza powiesc z lat mlodosci" post dla twórczości Edmunda Niziurskiego. Jak się przekonałem - lubianego przez wielu uczestnikow Forum.
Ja osobiście, jak już wspomniałem, lubię Niziurskiego ale tylko jego twórczość mniej więcej do połowy lat 70-tych. Póżniej autor "zgłupiał" i zaczął tworzyć gnioty.
Znane mi książki Niziurskiego(te dla młodzieży, bo pisał także dla dorosłych) podzieliłem na "dobrego" Niziurskiego i "głupiego" Niziurskiego.

"Dobry" Niziurski:

"Księga urwisów" - Produkcyjniak, ale dobry. Wczesne lata 50-te. Walka o spółdzielnię produkcyjną na wsi, kułak Osuch, dywersanci w kopalni - mało? Mnie tylko dziwiło i śmieszyło że te chłopaki tak bardzo chcieli mieć drużynę harcerską. Wiedziałem z doświadczenia że to żadne mecyje.
"Lizus" - zbiór opowiadań z lat 50-tych. Nieco bardziej ponure i brutalne niż późniejsze. Nie ma jeszcze tego charakterystycznego humoru.
"Niewiarygodne przygody Marka Piegusa" - to już klasyka. Hippolitt Kwass, genialny Teodor i bandyci: Wieńczysław Nieszczególny, Chryzostom Cherlary, Teofil Bosmann. Kapitalne!
"Klub włóczykijów" - w pewnym sensie dalszy ciąg "Marka Piegusa", występują niektóre postacie stamtąd. Stryj Dionizy contra duet genialnych przestępców. Jak wyżej, kapitalne!
"Sposób na Alcybiadesa" - Perypetie czterech licealistów którzy chcą "nie uczyć się a pozornie umieć". Genialne!
"Awantura w Niekłaju" - najsłabszy z "dobrych" Niziurskich. Miasteczko Niekłaj. Włamywacze w fabryce oraz dwa rywalizujące grupy młodzieżowe: Piraci i koloniści.
"Nikodem czyli tajemnica gabinetu" - zbiór opowiadań. Bardzo dobry.
"Jutro klasówka" - kolejny zbiór opowiadań. Też bardzo dobry.
"Siódme wtajemniczenie" - Dziwaczne ale dobre. Wojna między Matusami a Blokerami. Dzień z życia niejakiego Cykorza który idzie zdobyć twierdzę Persil.
"Naprzód wspaniali" - trochę gorszy "dobry" Niziurski ale jeszcze na poziomie. O tym jak grupa tzw. Wspaniałych tropiła przestepców w Odrzywołach i co z tego wynikło. Uwaga: Są dwie wersje tej powieści - z lat 70-tych i druga(znacznie gorsza) z lat 90-tych. Powieść została skrócona, zamiast Perzyka pojawia się jakiś bałwański Mencjusz Niecnotka itp.
"Opowiadania" z lat 70-tych. Opowiadania z różnych lat, większość z nich te same co w innych, wcześniejszych zbiorach opowiadań.
"Osobliwe przypadki Cymeona Maksymalnego" - zwariowane przygody niejakiego Cymka. Jego perypetie z kręceniem filmu, kłopoty z dziewczynami itp. Ostatni "dobry" Niziurski.

"Głupi Niziurski":

"Awantury kosmiczne" - dalszy ciąg "Naprzód Wspaniali". Znowu Wspaniali contra przestepcy. Głupota
"Adelo zrozum mnie" - dalszy ciąg "Awantur kosmicznych" - jeszcze większa głupota
"Szkolny lud, Okulla i ja" - przygody Tomasza Żabnego w nowej szkole. Kretyństwo.
"Żaba, pozbieraj się" - dalszy ciąg "szkolnego ludu" i też kretyństwo.
"Nieziemskie przypadki Bubla i Spółki" nastolatki porwani przez kosmitow. To chyba wystarczy ale dla porządku powiem że idiotyczne.
"Nowe Przygody Marka Piegusa" - DNO ABSOLUTNE!

Nie czytałem żadnej z tych o przygodach Bąbla i Syfona, bot o nowy czyli "głupi Niziurski.

Prosiłbym o Wasze opinie o poszczególnych(zarówny tych wymienionych jak i niewymienionych w wykazie) książkach Niziurskiego.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lis 2007, o 18:33 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 7 cze 2007, o 18:15
Posty: 2178
Lokalizacja: Białystok
Mam "Jutro klasówka" i "Klub włóczykijów". To pierwsze szczególnie lubiłam (pieprzowe pastylki) :lol:


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 14 lis 2007, o 18:46 
Offline

Dołączył(a): 19 wrz 2007, o 22:50
Posty: 1324
Swoją przygodę z Niziurskim zakończyłam na Okulli i faktycznie te ostatnie powieści podobały mi się dużo mniej. A jakie są moje typy? Piegus oczywiście, "Klub włóczykijów", no i "Naprzód, Wspaniali"- moja ulubiona. Wcale nie jest to jakiś "gorszy dobry Niziurski", jest świetny. :P
Opowiadania też lubiłam, ale prawdę mówiąc niewiele już z nich pamiętam, więc oceniać nie będę :)


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 19 lis 2007, o 10:51 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 paź 2007, o 06:20
Posty: 323
Lokalizacja: LUBLIN
Moje top 10 Niziurskiego to:

1."Siódme wtajemniczenie" - coś niesamowitego, powieść obecnie bardzo nz czasie, bo zwykły zdawałoby się konflikt Matusów i Blokerów kryje drugie zaskakujące dno ("układy").
2. "Sposób na Alcybiadesa" - w zasadzie wahałem się czy dac to na 1 ale niech będzie, że to prawie ex-aqueo. W tej powieści Niziurski osiąga szczyt w "pedagogologii stosowanej" :)
3. "Jutro klasówka" - zaczyna się w zasadzie podobnie jak "Sposób...." ale rozwinięcie akcji jest co najmniej odlotowe :)
4. "Niewiarygodne przygody Marka Piegusa" - kurczę, w zasadzie cztery powyzsze pozycje powinny okupować 1 miejsce:) Hippolit Kwass, pan Surma, Teodor, Chryzostom Cherlawy i Wacio, Teofil Bosmann, Albert Flasz, Zdeb, Pumeks II, "Mucha" Czopek no i oczywiście Wieńczysław Nieszczególny a także cała masa postaci, których się nie zapomina.
5. "Księga urwisów" - to propagandówka, pozbawiona w większości tego charakterystycznego humoru, ale świetnie się to czyta, szczególnie gadki Osucha :)
6. "Nieziemskie przypadki Bubla i spółki" - znana także pod innym tytułem, ale nie pamietam pod jakim. Początek to typowe szkolne klimaty, później zaczyna się nawet dość oryginalne i ciekawe SF. Sporo osób nie lubi tej książki ale mi się kaurat podobała.
7. "Awantura w Niekłaju" - takie bez wiekszych wzlotów i upadków (przewidywalne zakończenie) ale lektura niezła. Koloniści, Piraci, Jaszczurki, "Pszenica-pszczoła-kształt-Kszyk!"
8. "Opowiadania" - różne, rózniste. Z lepszych - "Sprawa Klarneta", "Biała noga czyli Chłopak z Targówka", "Nikodem, czyli tajemnica gabinetu". Całkiem do d*** było "Lalu Koncewicz, broda i miłość" - takie niemalże "Harlequin dla młodziezy".
9. "Szkolny lud, Okulla i ja" - wbrew Waszym osądom o tej książce - bardzo mi sie podobała - Niziurski jeszcze trzymał poziom, sporo charakterystycznych postaci, ciekawe intrygi i tylko zakończenie zbyt przewidywalne jak to u Nizuirskiego. Druga część tej książki to już dno kompletne...
10. "Naprzód wspaniali" - niby dobra, niby ciekawie się zaczyna ale jak jej nawet nie skońćzyłem, dotrwałem do połowy i dalej lipa.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 19 lis 2007, o 22:03 
Offline

Dołączył(a): 21 sie 2007, o 22:54
Posty: 85
Lokalizacja: z nikąd
"nieziemskie przypadki Bubla i spółki" uwielbiałem.. :mrgreen:

_________________
...wiele lat, wiele dni czas nas uczy pogody....


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 21 lis 2007, o 13:32 
Offline

Dołączył(a): 14 lis 2006, o 13:13
Posty: 117
Moje 3 ulubione powieści Niziurskiego to, jak już wcześniej wspomniałem, "Sposób na Alcybiadesa", "Niewiarygodne przygody Marka Piegusa" i "Klub włóczykijów". Wszystkie trzy umieściłbym ex aequo na pierwszym miejscu listy.
W kategorii opowiadania - bezwzględnie "Jutro klasówka". O tym jak znachorczyki wyleczyli głodomora z "włosa w żołądku". Kapitalne.

Jakie to były lektury....

Przypomniał mi się na przykład Chryzostom Cherlawy z jego "świerszczyku mój". Oprych Cherlawy był obdarzony przez matkę naturę siedmiorgiem talentów: mimicznym, pedagogicznym, choreograficznym, geologicznym(?), astrofizycznym(??), osmotycznym(co to takiego?) i kieszonkowym.

Albo dialog z "Klubu włóczykijów"(rozmowa milicjanta z Nieszczególnym):
- Obywatel jest pompowym?
- Starszym pompowym etatowym. Pompuję z jednej kieszeni do drugiej.


Albo ten tekst z "Jutro klasówka" - rozmowę nauczyciela Kwasa z dyrektorem szkoły:
- Pan wie kogo odkryłem w klasie?
- Hokeistów?
- Nie, hokeiści to stara historia.
- Bokserów?
- Gorzej.
- Dżudystów?
- Żeby to.
- Palaczy cygar? Pokerzystów? Szantażystów?
- Pan nie zgadnie. Znachorów!


Ech, wspomnienia, wspomnienia ...


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 6 mar 2009, o 23:56 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 25 lut 2009, o 23:42
Posty: 92
Lokalizacja: Sosnowiec
Uwielbiałam i do dzisiaj wracam do "Klubu Włóczykijów"
....„...A potem lodowiec wycofał się, zostawiając po sobie moreny, jeziora i kamienie...”


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 7 mar 2009, o 02:16 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 2 mar 2009, o 23:37
Posty: 116
Lokalizacja: Kaer Morhen
Bardzo lubię starego Niziurskiego, moje najwyżej notowane to:
-Klub Włóczykijów
-Naprzód Wspaniali
-Marek Piegus
Bardzo mi się podoba nazewnictwo mistrza: Wieńczysław Nieszczególny, defonsiacy, ciało gogiczne, Jan Piszczyn Świergocki...
:grin: Komuś się kojarzy to ostatnie?

_________________
Na domiar złego ktoś niewidoczny wśród ciżby bez ustanku dął w mosiężną surmę. Z pewnością nie był to muzyk.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł:
PostNapisane: 17 gru 2009, o 08:47 
Offline

Dołączył(a): 14 lis 2006, o 13:13
Posty: 117
Po latach chciałbym dodać dwie pozycje. Obie to opowiadania zamieszczone w antologiach.

"Pozegnanie z Grynderem" - ze zbioru opowiadań o tematyce harcerskiej różnych autorów "Życzęci dobrej drogi" z 1968 r. Pretensjonalne i głupie. Zapowiedź "głupiego" Niziurskiego mimo że napisane w okresie "dobrym".

"Trzech pancernych i pół" - ze zbioru opowiadań dla młodzieży "Wiele dróg" z 1975. Rok mniej więcej na styku między "dobrym" i "głupim" Niziurskim i opowiadanie tak samo. Za mało głupie by jednoznacznie zakwalifikować do "głupiego" Niziurskiego ale poniżej poziomu "dobrego".


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Edmund Niziurski
PostNapisane: 18 lis 2013, o 08:34 
Offline

Dołączył(a): 14 lis 2006, o 13:13
Posty: 117
Zwlekałem trochę z tym wpisem. Bo o zmarłych można podobno tylko dobrze a ja o p. Niziurskim ...


Powtarzam się, ale napiszę jeszcze raz - było dwóch Edmundów Niziurskich. Ten świetny - mniej więcej do połowy lat 70-tych(do "Cymeona Maksymalnego"). No i ten beznadziejny później.

Nie wiem co się z nim stało że tak się skiepścił. Jakby opuściła go wena i starał się być śmieszny na siłę. Jego dawniej świetny humor(słowny i sytuacyjny) stał się głupi, chwilami wręcz idiotyczny.
Mam też inną hipotezę, że Niziurski wzorem Aleksandra Dumasa ojca znalazł sobie "murzyna" który pisał za niego. Słowo daję, jego późniejsza twórczość jest tak denna i poniżej dawnego poziomu jakby napisał ją ktoś inny.

Tak czy owak, panie Edmundzie wielkie dzięki za Pańską wielką twórczość. No a co do tej późniejszej to ... cisza nad tą trumną.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 10 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 11 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL