Załoga G

Moderatorzy: Robi, biały_delfin

Awatar użytkownika
V@letQier
Posty: 54
Rejestracja: 8 lis 2011, o 13:45

Re: Załoga G

Post autor: V@letQier » 8 lis 2011, o 16:57

"Załoga G" (wymawiać należy Dżi) kręcona w latach 1972-74 (podczas gdy "Nowa Nadzieja" najstarsza część Gwiezdnych Wojen była robiona 1974-77). Oryginalny tytuł "Kagaku Ninja Tai Gatchaman" (Naukowy Zespół Ninja Gatchaman). Gatchaman jest jakby angielskim słowem bez samodzielnego znaczenia, podobno jak gdzieś piszą pierwotnie miało być Birdman (analogicznie do Batman, Spiderman i temuż podobnież). Stąd zawołanie "bird go", chociaż transformacja brzmi lepiej. Ninja jak wiadomo są japońskimi terrorystami sprzed paru wieków, żyjącymi wedle folkloru filmowo-komiksowego do dziś, ale ci Ninja są dobrzy. I naukowi. W skrócie G - Force. Ta amerykańska przeróbka też była super. Była i jest. Mimo tego całego robota-gadułki 7 - Zarka - 7.
Ongiś peerlowska TV raz na zawsze ucięła serial między dwoma częściami dwuczęściowego odcinka, w kluczowym momencie gdy akurat Zoltar wypuścił torpedy na podmorską bazę Załogi.
Dopiero niedawno dzięki Youtube mogłem poznać ciąg dalszy. A w peerelu urwali bez zdania racji, bynajmniej nie dlatego że "jak to w większości filmów japońskich, zło zostaje ukarane ale kosztem dobra".
Ocenzurowali wersję już ocenzurowaną, z której powycinano to co najstraszniejsze.
Amerykańska "Wojna Planet" - a raczej Bitwa "Battle of the Planets" - której tłumaczenie u nas puszczali też była skrócona (ale i tak dłuższa od tego co u nas nadali), 85 z 105 odcinków oryginalnego serialu (http://www.anime-gate.pl/modules.php?na ... page&pid=8). W amerykańskiej opuścili zwłaszcza ostanie odcinki gdzie Jazon ginie, tak jakby... bo zwłok nie odnaleziono stąd zawsze była nadzieja.
Tak, wiem że powinienem napisać Joe Kondor, ale dla mnie zawsze będzie Jazonem, tak jak Agata Jun the Swan zawsze będzie Księżniczką.
Zoltar (w różnych tłumaczeniach znany też jako Berg Katse, Galaktor i jeszcze jakoś) mógł zmieniać płeć jak chciał, przy czym jako swoja siostra był bardziej inteligentny (tak wiem ja też tego nie rozumiem) o czym wiem też od niedawna dzięki obejrzeniu oryginalnej japońskiej 105 - odcinkowej serii z angielskimi napisami.
Aby nie być opacznie zrozumianym, wyjaśnię. Mam na myśli, że siostra Zoltara obdarzona była fenomenalną inteligencją a jako taka moim zdaniem może nie powinna być zła. W bajkach zwykle Zło jest głupsze...
Po tej serii dorobili jeszcze w Japonii w latach 1978/79 dwie następne "Gatchaman II" i "Gatchaman Fighter" ogólem nowych 100 odcinków, w których Jazon powraca zdrów i cały. No prawie. Jako cyborg. Ale wyglądał i zachowywał się jak dawniej, choć był teraz odporniejszy na ciosy.
Załoga dostała przy tym nowe pojazdy (ale uważam że te stare były lepsze) i nowy sprzęt. Mark (czyli Ken alias Ace Goodheart) np. otrzymał miecz, którym wszystko przecinał. Trudno powiedzieć jak, ale tak jakby laserowy (wpływ Wojen Gwiezdnych).
I mieli też tam nowych wrogów (bo Zoltar rzucił się był w głąb płonącego wulkanu, wyglądał jak diabeł strącany do piekieł http://www.youtube.com/watch?v=8VtuQoo2LZI nawet trochę mi go żal, jakby... to znaczy reżyser mógłby powiedzmy dać mu jakąś szansę nawrócenia jak w "Powrocie Jedi"...)
Z wrogów najpierw Gel Sadorę, atrakcyjną blondynkę z dziwaczną i bezsensowną maską, (http://gatchonline.com/characters/gelsadora.htm) ale była to dobra dziewczyna i po śmierci dusza jej czysta poszła do raju. Kontrast z losem Zoltara wyraźny.
Ale skoro była dobra, to jak równocześnie moga być wrogiem? O ile coś z tego rozumiem została uprowadzona przez Złego, zniewolona i otumaniona. Zły próbował zdeprawować jej niewinny umysł, ale na szczęście bezskutecznie.
Później porąbany Hrabia Egobossler (trudno powiedzieć co było obrzydliwsze jego twarz czy jego maska http://gatchonline.com/characters/egobossler.htm) i dwu jego mało przyjemnych pomagierów: Mechandol (zarośnięty brodacz, w hełmie jak Wiking) i Kempler (trochę kojarzył się z SSmanem). Ich sztandar był z Czerwonym Skorpionem.
Walka z nimi była dużo cięższa niż z Zoltarem. Dość spojrzeć tu http://www.youtube.com/watch?v=xCsFnts-IRQ. Ale chyba zdradzam za wiele. Dostępne (w oryginale japońskim z koreańskimi napisami) na Youtube. A tu http://gatchaman.freevar.com/ tłumaczenie na angielski.

Paweł
Posty: 18
Rejestracja: 10 sty 2013, o 20:26

Re: Załoga G

Post autor: Paweł » 11 sty 2013, o 12:58

Japończycy kręcą kinową aktorską wersje Załogi G czyli Gatchaman premiera w japonii lato (08.24.)2013 nie wiem czy trafi do naszych kin pamietachie Yattaman serial anime znany i z Poloni 1 u nas z włoskim dubbingiem a polskie dialogi czytał lektor. Japończycy w 2009 r. nakręcili aktorską wersje kinową w polsce film ten nie był pokazywany nie tylko w kinach ale nie wydano go u nas na DVD czy niepokazywały go polskie stacje TV może jednak tym razem któryś z polskich dystrybutorów zakupi Załoge G (Gatchaman) do polskich kin.

Awatar użytkownika
V@letQier
Posty: 54
Rejestracja: 8 lis 2011, o 13:45

Re:

Post autor: V@letQier » 9 wrz 2013, o 15:24

Zoltar pisze:W oryginale Kijop opowiadal rozne swinstwa, w amerykanskiej wersji mial wade wymowy i mozna bylo zrozumiec tylko pojedyncze slowa.
Coś o tym czytałem - że to bzdura. Kto zna na tyle japoński żeby sprawdzić co on tam mówił?

Angielska Wikipedia http://en.wikipedia.org/wiki/Battle_of_the_Planets "One of the most notable changes in the BotP adaptation involves the character Keyop (Jinpei in Gatchaman), who picked up a bizarre verbal tic of stuttering, chirping, and burbling every time he started to speak. There was a longstanding fan rumor that this was done because the original character spoke using much profanity and that Keyop's excess mouth motion would cover up deleting the words. This was not true, as demonstrated by the existence of an unedited Gatchaman version released by ADV Films in the USA, in which Keyop rarely if ever used profanity. The in-story explanation for Keyop's unique manner of speech is that he is an artificial life form with a speech impediment because of slightly defective genetic engineering." czyli w przybliżonym tłumaczeniu "Jedna z najbardziej znaczących zmian w adaptacji 'Wojny Planet' obejmuje Keyopa (Jinpei w 'Gatchaman'), który robił dziwaczne tiki jąkania, śpiewu i bełkotania za każdym razem, kiedy zaczynał mówić. Wiele lat wśród fanów kursowała plotka, że uczyniono to, ponieważ oryginalny charakter mówił dużo wulgaryzmów i że nadmiar ruchu ust Keyopa by zatuszować usunięte słowa. To nie była prawda, o czym świadczy istnienie niecenzurowanej wersji Gatchaman wydanej przez ADV Films w USA, w której Keyop rzadko kiedy używa wulgaryzmów. W opowieści wyjaśnienie niepowtarzalnego sposobu mówienia Keyopa, że jest on sztuczną forma życia z zaburzeniami mowy z powodu lekko uszkodzonego inżynierii genetycznej". (przepraszam, że tłumaczenie tylko mniej więcej gramatyczne, pomagam sobie tłumaczem elektronicznym)

ODPOWIEDZ