NOSTALGIA.PL

Nostalgiczne forum
Teraz jest 29 kwi 2017, o 18:33

Strefa czasowa: UTC + 1




Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 
Autor Wiadomość
 Tytuł: Pierwszy dzień wiosny czyli dzien wagarowicza
PostNapisane: 20 mar 2011, o 16:44 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 20 paź 2006, o 20:37
Posty: 462
Lokalizacja: Mińsk Mazowiecki
Jak wspominacie swój pierwszy dzień wiosny w szkole ?
Za co udało się wam przebrać ? A może zwialiście na wagary ?
Jakie skutki były tego później ?

_________________
www.dubbing.pl - strona o polskim dubbingu
www.nostalgia.pl - portal twojego dzieciństwa
www.delfinoterapia.cuprum.pl - delfiny na ratunek ludziom


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Pierwszy dzień wiosny czyli dzien wagarowicza
PostNapisane: 22 mar 2011, o 23:34 
Offline

Dołączył(a): 2 sty 2005, o 19:16
Posty: 32
Może nie mam jakichś bardzo oryginalnych przygód, ale zawsze ten dzień pamiętam jako jakiś inny. W najmłodszych latach podstawówki zawsze chodziło się topić marzannę (kiedyś pamiętam, że niosłem wiosnę). Później inne atrakcje, czy to jakiś Festiwal Piosenki Międzynarodowej, czy to szło się do kina. Kiedyś pamiętam na kółku z polskiego przygotowaliśmy kabaret na ten dzień. Jak nawet ktoś wagarował to konsekwencji za ten dzień nie było :) Nawet w liceum pamiętam, że nasza wychowawczyni powiedziała, że jak ktoś nie chce, to niech nie przychodzi, tylko byleby się nie kręcił po szkole nie wiedząc co chce robić i każdy miał napisać gdzie będzie. Były wtedy 2 lekcje, a potem w ramach Młodzieżowego Dyskusyjnego Klubu Filmowego była możliwość pójścia na tani film w kinie (chyba z 5 zł za bilet).


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Pierwszy dzień wiosny czyli dzien wagarowicza
PostNapisane: 25 mar 2011, o 08:55 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 18 paź 2007, o 06:20
Posty: 323
Lokalizacja: LUBLIN
Pamiętam mój pierwszy świadomy "Dzień Wagarowicza". Z kilkoma kolegami urwaliśmy się ze szkoły - a mieliśmy takie plany, że pójdziemy do kina, potem na pizzę a potem na poligon (był stary poligon z czołgiem w pobliżu osiedla). Był rok 1986 chyba. No i poszliśmy. Do kina nas nie wpuścili, kawiarnia była zamknięta a na poligon nie chciało nam sie już iść :)
Później w szkole jakoś tak było, że organizowali jakiś "Dzień Sportu" - i kto chciał to przychodził, a kto nie to nie. Dla tych co przyszli były jakies zabawy sportowe, przedstawienia teatralne, wyjścia do kina etc.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Pierwszy dzień wiosny czyli dzien wagarowicza
PostNapisane: 26 mar 2011, o 16:10 
Offline
Administrator
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 12 lis 2006, o 22:45
Posty: 1941
W młodszych latach standardowo - topienie marzanny nad śmierdzącą rzeczką, a później mielismy organizowane jakieś wyjścia np. do kina

_________________
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "
Biały Delfin UM (piosenka)
Fragment filmu


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Pierwszy dzień wiosny czyli dzien wagarowicza
PostNapisane: 8 paź 2011, o 14:09 
Offline

Dołączył(a): 17 gru 2008, o 05:28
Posty: 475
Pamiętam jak w zerówce poszliśmy topić marzannę nad morze. Ale bez jej podpalania. Nad brzegiem walała się gumowa głowa od jakiejś lalki, pewnie wykorzystanej do marzanny przez inną grupę, która była wcześniej. (strasznie mnie wtedy ten gumowy łeb śmieszył, bo był tez okopcony). W podstawówce chodziliśmy przeważnie nad rzekę. Jeden kolega zrobił sobie kieszonkową Marzannę, wielkości kilku centymetrów i przymocował do niej petardę.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Pierwszy dzień wiosny czyli dzien wagarowicza
PostNapisane: 13 paź 2011, o 09:59 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lis 2010, o 09:36
Posty: 207
Lokalizacja: ... tu i tam
Ja w szkole podstawowej za "wagary" w dniu tego święta dostałem piątkę :D za podtrzymanie tradycji jak to powiedziała pani nauczycielka w swoim uzasadnieniu:!: Nauczycielka u której zrobiłem sobie bumelkę lubiła karcić i stawiać niedostateczne oceny, a ocena cztery, to był u niej szczyt marzeń! Do dzisiaj nie wiem jak to się stało że tak mnie mile zaskoczyła! Nie muszę pisac że w póxniejszym etapie mojej edukacji była to moja ulubiona nauczycielka :D Koleżanki i koledzy z klasy czarno widzieli moje świętowanie tego dnia ojej jakie wizje przedemną snuli... a tu proszę...taki psikus :wink:
Było tradycyjne topienie marzanny, często bywało że tego dnia nauczyciele zamieniali się rolami z uczniami i to wtedy ktoś z nas był "nauczycielem", a któryś z nauczycieli stał przy tablicy i na spytki go :!: A przebieranie to już szkoła średnia, wtedy nasza fantazja nie miała granic ale wszystko według normy żadnych głupstw!

_________________
Man kann Dir den Weg weisen, aber gehen musst Du ihn selbst.
- Można wskazać Ci drogę, ale pójść nią musisz sam.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Pierwszy dzień wiosny czyli dzien wagarowicza
PostNapisane: 13 paź 2011, o 11:07 
Offline
Moderator

Dołączył(a): 23 gru 2004, o 23:10
Posty: 2336
Lokalizacja: Bełchatów
80man napisał(a):
Ja w szkole podstawowej za "wagary" w dniu tego święta dostałem piątkę :D za podtrzymanie tradycji jak to powiedziała pani nauczycielka w swoim uzasadnieniu:!: !

Moze dzieki temu ze poszliscie na wagary ona miala tez wolne i moga sobie np. cos zalatwic w tym czasie :wink:


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Pierwszy dzień wiosny czyli dzien wagarowicza
PostNapisane: 13 paź 2011, o 12:08 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 13 lis 2010, o 09:36
Posty: 207
Lokalizacja: ... tu i tam
Robi napisał(a):
80man napisał(a):
Ja w szkole podstawowej za "wagary" w dniu tego święta dostałem piątkę :D za podtrzymanie tradycji jak to powiedziała pani nauczycielka w swoim uzasadnieniu:!: !

Moze dzieki temu ze poszliscie na wagary ona miala tez wolne i moga sobie np. cos zalatwic w tym czasie :wink:


Ale tylko ja poszedłem! A mieli wszyscy...tardycyjnie słomiany zapał :D

_________________
Man kann Dir den Weg weisen, aber gehen musst Du ihn selbst.
- Można wskazać Ci drogę, ale pójść nią musisz sam.

Obrazek


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
 Tytuł: Re: Pierwszy dzień wiosny czyli dzien wagarowicza
PostNapisane: 20 mar 2017, o 19:47 
Offline
Avatar użytkownika

Dołączył(a): 29 lis 2011, o 18:01
Posty: 667
Lokalizacja: Gdzieś w czasoprzestrzeni ;)
21 marca to kiepska jeszcze pora na wagary, nie wiem kto to wymyślił :D - zimno i mokro jeszcze potrafi być. Z podstawówki pamiętam Marzannę, ale chyba tylko raz lub dwa razy ją robiliśmy, w średniej przeważnie się bujało po jakichś knajpkach... Nic szczególnego. Na "prawdziwe" wagary to się w maju chodziło.

_________________
"Niebezpiecznie jest opierać wielkość swą na ujemnej wartości swych nieprzyjaciół." - Stanisław Ignacy Witkiewicz.


Góra
 Zobacz profil  
Cytuj  
Wyświetl posty nie starsze niż:  Sortuj wg  
Utwórz nowy wątek Odpowiedz w wątku  [ Posty: 9 ] 

Strefa czasowa: UTC + 1


Kto przegląda forum

Użytkownicy przeglądający ten dział: Google [Bot] i 13 gości


Nie możesz rozpoczynać nowych wątków
Nie możesz odpowiadać w wątkach
Nie możesz edytować swoich postów
Nie możesz usuwać swoich postów
Nie możesz dodawać załączników

Szukaj:
Skocz do:  
Powered by phpBB © 2000, 2002, 2005, 2007 phpBB Group
Przyjazne użytkownikom polskie wsparcie phpBB3 - phpBB3.PL