SNY (z dzieciństwa, albo z nim związane, ale nie tylko)

Moderatorzy: Robi, biały_delfin

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
fakk3
Posty: 29
Rejestracja: 7 kwie 2015, o 12:00

Re: SNY

Post autor: fakk3 » 17 sie 2016, o 11:44

Ja zauważyłem ostatnio, że pogorszenie nastroju często odbija się snami opierającymi się o motywy mojego dzieciństwa, które przesycone są niepokojem. Czuję się jak tamto małe dziecko rzucone w wir jakiś kłopotliwych wydarzeń. Pomimo dorosłości w snach czuję się dalej bezradnie, boję się itp. Przejawiają się miejsca z przeszłości, które prawie zawsze są opuszczone przez ludzi. Mówię tu o np. działce, starej kamienicy itp.

Awatar użytkownika
biały_delfin
Administrator
Posty: 1949
Rejestracja: 12 lis 2006, o 22:45

Re: SNY

Post autor: biały_delfin » 17 sie 2016, o 21:34

no to temat do psychoanalizy :) może pogorszenie się nastroju wpływa na sny, albo odwrotnie w podświadomości coś się kłębi i stąd pogorszenie nastroju. sytuacja ma korzenie w dzieciństwie, coś tam siedzi i rzutuje czesciowo na nastrój jakieś sytuacje stresowe itp.. ale to są tylko moje przypuszczenia.

tak mi się skojarzyło, że mnie się czasami śni że się boję, jakieś strachy lęki (może podobne do tych z dziecięcych). budzę się i na jawie uważam to za bzdurę, jakąś drobnostkę.
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "
Biały Delfin UM (piosenka)
Fragment filmu

Awatar użytkownika
biały_delfin
Administrator
Posty: 1949
Rejestracja: 12 lis 2006, o 22:45

Re: SNY (z dzieciństwa, albo z nim związane, ale nie tylko)

Post autor: biały_delfin » 17 sie 2016, o 21:43

ps. pozwoliłem sobie coś dodać do tematu całego wątku, żeby było wiadomo czego dotyczy i o czym piszemy najczęściej.
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "
Biały Delfin UM (piosenka)
Fragment filmu

Awatar użytkownika
Syriusz Falcon
Posty: 611
Rejestracja: 16 lut 2010, o 19:42
Kontakt:

Re: SNY (z dzieciństwa, albo z nim związane, ale nie tylko)

Post autor: Syriusz Falcon » 18 sie 2016, o 14:20

Jako dziecko przed snem wkraczałem do swojego własnego, przez siebie stworzonego świata. Ciągle się w nim coś działo, głównymi bohaterami były osoby które lubiłem i te które były dla mnie postrachem. Np: nauczyciele, koledzy i osoby całkowicie fikcyjne wymyślane na bieżąco. Zawsze zasypiałem zagłębiony myślami, a następnej nocy rozpoczynałem od ostatniego zapamiętanego momentu.
Dzisiaj też czasami tak robię.
Nigdy nie można być pewnym , co w naszej pamięci jest ważne.

Awatar użytkownika
biały_delfin
Administrator
Posty: 1949
Rejestracja: 12 lis 2006, o 22:45

Re: SNY (z dzieciństwa, albo z nim związane, ale nie tylko)

Post autor: biały_delfin » 18 sie 2016, o 20:32

super, własny wymyślony świat, i do tego cały serial w odcinkach :)
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "
Biały Delfin UM (piosenka)
Fragment filmu

Awatar użytkownika
Doctor_Who
Posty: 849
Rejestracja: 29 lis 2011, o 18:01
Lokalizacja: Gdzieś w czasoprzestrzeni ;)

Re: SNY (z dzieciństwa, albo z nim związane, ale nie tylko)

Post autor: Doctor_Who » 21 sie 2016, o 12:01

Moje stare liceum ostatnio mi się śniło parę razy i co ciekawe zawsze byłem w tym śnie (sam lub z kolegami i koleżankami) w szkole bladym świtem, kiedy jeszcze mało było ludzi, a szkoła tonęła w takim pół-śnie, siadało się na korytarzu pod klasą lub na oknie, a korytarze świeciły pustkami (lubiłem tę dziwną atmosferę, nie żebym przychodził tak wcześnie bo byłem kujonem, tylko po prostu miałem taki wczesny pociąg).

I nagle coś się dzieje, architektura wariuje, czasem schody kończą się w pół lub zwisają z sufitu.
"Niebezpiecznie jest opierać wielkość swą na ujemnej wartości swych nieprzyjaciół." - Stanisław Ignacy Witkiewicz.

qba83
Posty: 565
Rejestracja: 17 gru 2008, o 05:28

Re: SNY (z dzieciństwa, albo z nim związane, ale nie tylko)

Post autor: qba83 » 27 wrz 2016, o 00:15

biały_delfin pisze:super, własny wymyślony świat, i do tego cały serial w odcinkach :)
Mam podobnie, od bardzo wczesnego dzieciństwa sobie wymyślałem własne postaci i wydarzenia i często rozmyślałem o nich przed snem. I do dziś mi zostało, można powiedzieć że mam nawet dwa światy, jeden realny, drugi bardziej fantastyczny, raczej niemożliwy do realizacji w rzeczywistości. Bardzo rzadko się ze sobą oba te światy mieszają. Te moje wymysły z dzieciństwa później zacząłem przekształcać w rysunki, a gdy się nauczyłem pisać w opowiadania i do dziś często coś sobie pisuję.

Awatar użytkownika
biały_delfin
Administrator
Posty: 1949
Rejestracja: 12 lis 2006, o 22:45

Re: SNY (z dzieciństwa, albo z nim związane, ale nie tylko)

Post autor: biały_delfin » 27 wrz 2016, o 18:55

ja kilkanaście lat temu wymyślałem różne fantastyczne miejsca i krajobrazy potem opisywałem, gdy je wymyślałem były żywe i kolorowe. zawodowe pisanie książek musi być fajnym zajęciem.
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "
Biały Delfin UM (piosenka)
Fragment filmu

qba83
Posty: 565
Rejestracja: 17 gru 2008, o 05:28

Re: SNY (z dzieciństwa, albo z nim związane, ale nie tylko)

Post autor: qba83 » 4 paź 2016, o 00:42

Miałem niedawno sen, że przyjechałem do miasta, gdzie mieszkali moi dziadkowie ( oboje już nie żyją). Wysiadłem z autobusu, i idę ulicą w stronę ich bloku ( sen dział się już współcześnie) Ulica się dłuży, choć wygląda niemal jak w rzeczywistości. Są jedynie drobne różnice. Skręcam w kierunku bloku dziadków, patrzę w ich balkon, ale już mieszkają tam zupełnie inni ludzie i robi mi się smutno. Czasem też miałem sny, ze jestem w mieszkaniu dziadków w środku. Zazwyczaj pada deszcz i jestem przygnębiony. A niedawno znów śniło mi się, że się wprowadzam do dawnej kamienicy, o czym wcześniej pisałem. Miewam te sny dość często i przeważnie wprowadzam się tam zarówno z rodzicami, jak i siostrą do naszego dawnego jednego dużego pokoju, choć obecnie byłoby to nierealne, bowiem każdy z rodziny mieszka oddzielnie ( ja w innym mieście). Pokój zazwyczaj jest mocno zapchany różnymi rzeczami, poduchami, pierzynami, meblami, na dodatek odłażą tapety. Za oknem ładna pogoda, wieczorny zachód słońca i co ciekawe ulica wygląda tak, jak obecnie ( jest tam rondo, które wybudowano wiele lat po mojej stamtąd wyprowadzce). Jakiś czas temu poskanowałem stare klisze i widać na niektórych tamto mieszkanie, jeszcze sprzed remontu, a także podwórko. Przypomniało mi się dzięki temu wiele szczegółów.

Awatar użytkownika
wositelec
Posty: 100
Rejestracja: 26 mar 2011, o 13:36

Re: SNY (z dzieciństwa, albo z nim związane, ale nie tylko)

Post autor: wositelec » 21 gru 2016, o 07:12

A mnie się śnił wczoraj mój kolega z podstawówki, którego spotkałem w okolicach jego dawnego miejsca zamieszkania - starego wieżowca. Jechał na rowerze i z uśmiechem na ustach powitał mnie. Najdziwniejsze było to, że w tym śnie (oczywiście nie wiedząc, że to sen) szedłem i myślałem o takich starych "terenach zielonych", na które często z całą klasą chodziliśmy na wycieczki w podstawówce. Dziś już nie pamiętam, gdzie dokładnie się one znajdują i w tym śnie również nie pamiętałem (jakby czasy obecne), ale myślałem intensywnie i wtedy pojawił się ten kolega na rowerze, który mówi, że je odnalazł i możemy udać się tam razem. Jakaś nostalgia za dzieciństwem chyba. :wink:

qba83
Posty: 565
Rejestracja: 17 gru 2008, o 05:28

Re: SNY (z dzieciństwa, albo z nim związane, ale nie tylko)

Post autor: qba83 » 22 gru 2016, o 00:25

Też z odnajdowaniem po latach miejsc różnie bywa. Akurat te z czasów podstawówki odnaleźć mogę bez problemów, gorzej z tymi wcześniejszymi, ale niekiedy się mi udaje. dawno temu byłem z rodzicami i siostrą u jednej cioci w innym mieście. Wg relacji matki musiał być to 1986 r, a my jechaliśmy gdzieś dalej do dziadków i w oczekiwaniu na pociąg zatrzymaliśmy się u cioci. ja, choć miałem około 3 lat, doskonale tamta wizytę pamiętam i różne szczegóły, takie jak wyrwałem guzik z fotela, w połowie pęknięty klosz lampy na klatce schodowej, a także dokładny rozkład mieszkania i umeblowanie. Byłem wtedy tam tylko jeden jedyny raz. Jakieś 20 lat później, jako dorosły będąc w owym mieście, bezbłędnie trafiłem na ową ulicę i ten budynek. Ciocia już od dawna tam nie mieszkała (nie mam z nią zresztą kontaktu do dziś), a wszystko wydało mi się mniejsze niż przed laty. Wszedłem na klatkę schodową. Schody też jak się okazało biegły odwrotnie jak pamiętałem, utłuczonego klosza też nie było, tylko goła żarówka. Poza tym klatka mogła nie być od tamtego czasu odnawiana.
Czasem miewam sny, w których cofam się do jakiegoś czasookresu ze swojego życia, najczęściej na początek lat 90. Tzn. wszystko wygląda podobnie, jak wówczas i ja we śnie mam świadomość, że jest taki, a nie inny rok, choć czasami pojawiają się w takim śnie różne obrazy surrealistyczne ( jak np. kury wysokości człowieka).
Innym rodzajem snów jaki mi się powtarza, jest taki, że w rodzinnym mieście z którego pochodzę są linie tramwajowe. W rzeczywistości takich nigdy nie było. Sny z tramwajami w mieście mam od wczesnych lat 90. śnią mi się różne ulice, lecz mniej więcej za każdym razem przebieg torowisk jest podobny, jak.np Śni mi się jedno miejsce więcej niż raz. Nawet mam pomysł, aby na mapę swego dawnego miasta spróbować nanieść te linie tramwajowe, które mi się śniły.
Ostatnio zmieniony 14 lip 2018, o 14:51 przez qba83, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
biały_delfin
Administrator
Posty: 1949
Rejestracja: 12 lis 2006, o 22:45

Re: SNY (z dzieciństwa, albo z nim związane, ale nie tylko)

Post autor: biały_delfin » 26 gru 2016, o 17:28

tramwaje w mieście ze snu, stale się powtarzające, bardzo ciekawe, wydaje mi się że mogę to sobie wyobrazić.

każdy ma jakąś własną często powtarzającą się symbolikę, zauważyłem to w obrazach Salvadora Dalego
mnie z kolei od dawna śnią się pociągi, stały mityczny element. chociaż podróże tramwajem i autobusem też się zdarzały.
też śnią mi się różne nieznane miasta z rożnymi ulicami, całą topografią.
bardzo często we śnie powracają - bardzo związane z dzieciństwem - po jednych i drugich dziadkach, jeden z domów jest już tylko w sferze snów - w rzeczywistości nie ma do niego dostępu chociaż przechodzę czasami koło niego.
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "
Biały Delfin UM (piosenka)
Fragment filmu

Awatar użytkownika
Doctor_Who
Posty: 849
Rejestracja: 29 lis 2011, o 18:01
Lokalizacja: Gdzieś w czasoprzestrzeni ;)

Re: SNY (z dzieciństwa, albo z nim związane, ale nie tylko)

Post autor: Doctor_Who » 26 gru 2016, o 18:56

mnie z kolei od dawna śnią się pociągi, stały mityczny element. (...)
też śnią mi się różne nieznane miasta z rożnymi ulicami, całą topografią.
To ja widzę, że mamy bardzo podobnie.
Pociągi - już o tym pisałem. Jadę dokądś i wysiadam na stacji, na której nigdy nie wysiadałem.
Albo pieszo - jest jakaś uliczka albo droga w jakiejś miejscowości, w którą nigdy nie skręcałem - i śnie właśnie w nią skręcam.

Mam takie "senne" miasto, które regularnie mi się powtarza i wracam do niego. Uliczki, rynek, jakieś budy, ogrodzenia na peryferiach. Spotykam tam osoby z różnych etapów mojego życia.
Jak na jawie sobie przypominam szczegóły tych snów i racjonalnie analizuję, to przeważnie wychodzi, że te miejsca to sprytnie pozlepiane i mocno poprzeinaczane miejsca, które znam. Jakieś stare (pewno już nieistniejące od dawna) knajpki, podziemia szkoły. Dom kultury. Biblioteki i księgarnie. Ale całość jest solidnie razem posklejana i trzyma się przysłowiowej kupy. Są też jednak miejsca, których za choinkę nie mogę zidentyfikować i chyba powstały tylko w mojej głowie.
"Niebezpiecznie jest opierać wielkość swą na ujemnej wartości swych nieprzyjaciół." - Stanisław Ignacy Witkiewicz.

qba83
Posty: 565
Rejestracja: 17 gru 2008, o 05:28

Re: SNY (z dzieciństwa, albo z nim związane, ale nie tylko)

Post autor: qba83 » 27 gru 2016, o 00:36

Ja dokłądnie mam tak samo z tym miastem które mi się śni. Nieco przypomina miejsca w których byłem, ale jednocześnie ma do nich dodane np ulice jakie w rzeczywistości nie występują. Często zawiera zmieszane elementy z różnych miast. I także powtarzają mi się w nich sny, kiedyś nawet próbowałem narysować mapę tego miasta. Często mam sen, w którym jestem w jakimś miejscu z owego sennego miasta i myślę w nim o jakimś detalu, jaki wystąpił w którymś z poprzednich snów. Ulice rodzinnego miasta zazwyczaj śnią mi się szersze niż są w rzeczywistości.

Awatar użytkownika
biały_delfin
Administrator
Posty: 1949
Rejestracja: 12 lis 2006, o 22:45

Re: SNY (z dzieciństwa, albo z nim związane, ale nie tylko)

Post autor: biały_delfin » 28 gru 2016, o 20:03

to też charakterystyczne - we śnie myślę - tu już byłem (parę) razy. we śnie wiem ze to kontynuacja poprzenich snów, takie senne de javu. ciekawe czy wtedy, naprawdę sen się powtarza, czy tylko nam się śni, że sen był wiele razy ? tego nikt nie sprawdzi.

co do miast to mnie się nie powtarzają, za to śniło mi się wiele różnych miast i każde było inne,
ostatnio we śnie wchodziłem na wieżę widokową miasta i widziałem jego całą panoramę (rzeka, stacja kolejowa). miasto nie kojarzyło mi się z żadnym w rzeczywistości.
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "
Biały Delfin UM (piosenka)
Fragment filmu

ODPOWIEDZ