jakich bajek baliśmy się ?

Moderatorzy: Robi, biały_delfin

ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
biały_delfin
Administrator
Posty: 1949
Rejestracja: 12 lis 2006, o 22:45

Post autor: biały_delfin » 21 lis 2006, o 21:32

tak, tak też to pamientam Geo Dutour, a oprócz tego chyba armia mrówek coś (kogoś) konsumowała. tematyka tej bajki + japońskie animacje, to rzeczywiście był horror :) ale co zrobić,. jak będą wspominać ludzie za 30 lat dzisiejsze potwory ?
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "
Biały Delfin UM (piosenka)
Fragment filmu

Dagusia
Posty: 1
Rejestracja: 24 lis 2006, o 17:20
Lokalizacja: Łódź
Kontakt:

Post autor: Dagusia » 24 lis 2006, o 18:28

Oczywiście "Akadem :) ia Pana Kleksa" - postać golarza Filipa spowodowała, że do dziś dziwnie patrzę na p. Leona Niemczyka... bez wzgledu na to, w jakim filmie się pojawia...
Gdy wystarczy poprawić, nie należy usuwać.

Awatar użytkownika
biały_delfin
Administrator
Posty: 1949
Rejestracja: 12 lis 2006, o 22:45

Post autor: biały_delfin » 25 lis 2006, o 18:33

Dagusia pisze:"że do dziś dziwnie patrzę na p. Leona Niemczyka... bez wzgledu na to, w jakim filmie się pojawia..."
taki gentleman, amant, otoczony kobietami ? :D

ale czasmi tak jest, ze jakaś rola zaważy i potem pod jej kontem odbiera się wszytkie inne.
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "
Biały Delfin UM (piosenka)
Fragment filmu

Monia
Posty: 4
Rejestracja: 15 maja 2006, o 11:26

Post autor: Monia » 26 lis 2006, o 19:31

Była bajka taka "dla dorosłych" coś w stylu la linea ale z takim gosciem, brzydkim grubasem, który miał różne dziwne przygody. chyba była węgierska. I jednego odcinka nie zapomnę, bo w pewnym momencie jemu spadł kamień z serca i do dziś pamiętam to uczucie, bo mi się wydawało że mi też kamień z serca spadł. Co ja się napłakałam, wpadłam w histerię, rodzice nie mogli mnie uspokoić, bo mi kamień z serca spadł :lol:

Zawsze bałam się buki z Muminków i wilkołaków z Akademii Pana Kleksa. Zły właściciel cyrku z Koralgola też budził we mnie wielkie emocje. Zresztą to była jedna najsmutniejszych bajek jakie oglądałam.

Kiedyś przez dziurkę od klucza (rodzice mnie wygonili z pokoju, a leciał w programie tym co był z Manem, jak to leciało? "sport, muzyka oraz gry, to my" JArmark?) podejrzałam teledysk Michaela Jacksona Thiller, przez tydzień czasu spać nie mogłam.

obreb
Posty: 307
Rejestracja: 7 lis 2005, o 09:39

Post autor: obreb » 30 lis 2006, o 08:21

Zaledwie 5 dni temu (powyzej) ktoś wspominał, że się bał Leona Niemczyka (po obejrzeniu Akademii i Podróży Pana Kleksa), a już wczoraj aktor ten zmarł.... Niech spoczywa w pokoju...

tabaza
Posty: 1
Rejestracja: 30 lis 2006, o 14:39

Post autor: tabaza » 30 lis 2006, o 14:47

A pamieta ktos bajke z czarownicą Tabaza? Moja mama mowila mi, ze gdy bylam mala nazywali mnie Tabaza, bo leciala wowczas taka bajka z czarownica Tabaza i ja bylam do niej strasznie podobno... hmm
A co do strachu...to pamietam ze plomyki wyskakujace z piecyka byly przerazażajace. Oraz zabicie dzownicy. Ja jednak czesciej płakałam na bajkach niz sie bałam, pamietam jak Maja dowiedziala sie ze jej mama zmarła czy tez ,moze ona przypominala sobie o smierci mamy, ale bylo cos takiego i to spowodowalo u mnie lawine łez.
Czytam juz po raz etny ze dzieci bały sie "szumiacych wierzb", :| dziwne ja uwielbiałam ta bajke.
:mrgreen:

Geo Dutour
Posty: 288
Rejestracja: 24 maja 2006, o 21:10

Post autor: Geo Dutour » 30 lis 2006, o 22:09

tabaza pisze:A pamieta ktos bajke z czarownicą Tabaza? Moja mama mowila mi, ze gdy bylam mala nazywali mnie Tabaza, bo leciala wowczas taka bajka z czarownica Tabaza i ja bylam do niej strasznie podobno... hmm


Czy Tabaza nie była czasem postacią z Sindbada?

Awatar użytkownika
biały_delfin
Administrator
Posty: 1949
Rejestracja: 12 lis 2006, o 22:45

Post autor: biały_delfin » 30 lis 2006, o 23:49

tabaza pisze:"Czytam juz po raz etny ze dzieci bały sie "szumiacych wierzb", :| dziwne ja uwielbiałam ta bajke."
moze dlatego ze była bardzo realistyczna, na mnie tez nie robiła wrażenia
tabaza pisze:Oraz zabicie dzownicy
to ją zabili ? ja pamientam ze ją przepiłowyawali.
okazuje się ze Maja to prwdziwy horor :D

przyznam się, ze założyłem ten temat ze wzgledu na tą bajkę i przypuszcenia sie powierdziły.
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "
Biały Delfin UM (piosenka)
Fragment filmu

fia
Posty: 1
Rejestracja: 1 gru 2006, o 23:39

Post autor: fia » 1 gru 2006, o 23:47

Ja się bałam okropnie Mumunkow, tej wersjii kukiełkowej. Czy to wlasnie o niej była wcześniej mowa? Bajka była przede wszystkim ciemna w kolorach, mroczna, i zupełnie dla mnie niezrozumiała, odbierałam ją jako jedną ciemną plamę. Acha, bardzo nie lubiłam jak cwany Bolek gnębił dobrodusznego i cierpliwego Lolka. Reksia odbierałam jako osamotnionego w swoim intelekcie (moze glupio okreslilam). Natomiast Żwirek i Muchomorek, to było zbyt egzotyczne jak dla mnie ;) moze z powodu malej ilosci rekwizytow. Zamiast lasu jakies powiekszone liscie... chociaz swoj urok miało.

Geo Dutour
Posty: 288
Rejestracja: 24 maja 2006, o 21:10

Post autor: Geo Dutour » 2 gru 2006, o 14:49

fia pisze:Natomiast Żwirek i Muchomorek, to było zbyt egzotyczne jak dla mnie ;) moze z powodu malej ilosci rekwizytow. Zamiast lasu jakies powiekszone liscie... chociaz swoj urok miało.


Ż&M też mi jakoś nie pasowały. Już jako malucha, strasznie nużyła mnie płaczliwa czołówka i równie płaczliwe napisy końcowe.

Awatar użytkownika
biały_delfin
Administrator
Posty: 1949
Rejestracja: 12 lis 2006, o 22:45

Post autor: biały_delfin » 2 gru 2006, o 20:55

fia pisze:"Ja się bałam okropnie Mumunkow"
nie bałem się jej, ale robiła na mnie brdzo dziwaczne wrażenie, zwłascza jak w jak w którymś z odcinków rozrastała się po całym domu jakaś ogromna magiczna roślina.

co do żwirka to jak kilka innych bajek mogła być troche kiczowata, niestety, w bajkach (również ilustracje do książek) są czasmi rysowane szkaradeństwa.

Kidedy po latach obejrzałem mój ukochany komiks (którego przeczytałem wszystkie księgi) to zobaczyłem tam poprostu karykarury. (ale nadal miło wspominam)
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "
Biały Delfin UM (piosenka)
Fragment filmu

kapsel
Posty: 1
Rejestracja: 3 gru 2006, o 01:52
Lokalizacja: Oka

Post autor: kapsel » 3 gru 2006, o 02:22

Akademia Pana Kleksa i marsz wilkow horror!!! Ale w moim przypadku traumą był Pan Samochodzik i scena w ktorej jakiś Pan skradał się do grobowca czy pieczary (nic wiecej nie pamietam bo od tego momętu ogarnęło mne wielkie przerazenie i trzyma do dziś)

Awatar użytkownika
biały_delfin
Administrator
Posty: 1949
Rejestracja: 12 lis 2006, o 22:45

Post autor: biały_delfin » 3 gru 2006, o 20:29

kapsel pisze:"Pan skradał się do grobowca czy pieczary"
to był gorbowiec z odsuwaną płytą z przodu - sekretne przejście do zamku. (w książce to wygladało jescze inaczej). rzecywieśie było coś w tym.

przypomniało mi się jeszcze, ze dla mnie - prawdopobnie - byłoś demonicznego w scenie z płasczakmi wypływającymi z fortepianu w filmie BIAŁY DELFIN UM.
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "
Biały Delfin UM (piosenka)
Fragment filmu

ragges
Posty: 11
Rejestracja: 28 lis 2006, o 22:03

Post autor: ragges » 3 gru 2006, o 21:40

Obydwie czarownice z "Czarnoksiężnika w krainie Oz" . Brrrr ... Nadal się boję

Ardi76
Posty: 54
Rejestracja: 15 gru 2006, o 00:33
Lokalizacja: Zielona Góra

Post autor: Ardi76 » 15 gru 2006, o 01:13

Kamila pisze:Pamiętam, jak bałam się, jak w "Małych mieszkańcach wielkich gór" pojawiali się myśliwi, którzy ciągle polowali na Jackego i Nuckę. Jeden z nich nazywał się Bananas, czy jakoś tak.
Jeden z nich nazywał się Cox(koks)

ODPOWIEDZ