Nasz współczesny świat

Moderatorzy: Robi, biały_delfin

Awatar użytkownika
Elle
Posty: 2178
Rejestracja: 7 cze 2007, o 18:15
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Elle » 16 lis 2007, o 18:00

Eryk75 pisze:O właśnie, przeglądając zdjęcia z Gdyni, przypomniałem sobie, że Gdynia jest jednym z trzech miast w Polsce, oprócz Tychów i Lublina, gdzie jeżdżą trolejbusy.
--------------------------------------------------------
Nie wiedziałam, że gdzieś w Polsce jeżdżą trolejbusy. :)

Awatar użytkownika
Eryk75
Posty: 1468
Rejestracja: 12 paź 2007, o 13:53
Lokalizacja: Bytom

Post autor: Eryk75 » 16 lis 2007, o 18:07

Nie wiedziałam, że gdzieś w Polsce jeżdżą trolejbusy.


Widzisz Elle na naszym forum dowiesz się różnych ciekawych rzeczy :P

Awatar użytkownika
Elle
Posty: 2178
Rejestracja: 7 cze 2007, o 18:15
Lokalizacja: Białystok

Post autor: Elle » 16 lis 2007, o 23:26

Wzajemnie Eryku. :lol:

Awatar użytkownika
Syriusz Falcon
Posty: 611
Rejestracja: 16 lut 2010, o 19:42
Kontakt:

Re: Nasz współczesny świat

Post autor: Syriusz Falcon » 13 kwie 2013, o 10:24

Służyłem w wojsku, w marynarce wojennej i przez trzy lata napatrzyłem się na nasze ukochane morze. Wybrzeże jest piękne to fakt, miałem okazje płynąć wzdłuż wybrzeża od Helu do Świnoujścia. Jako że jestem naturystą, odwiedziłem też plażę naturystyczną. Jednak mojego kochanego uroczego, pięknego i wspaniałego Roztocza nie zamieniłbym na żadne inne miejsce.
Nigdy nie można być pewnym , co w naszej pamięci jest ważne.

Sławomir
Posty: 32
Rejestracja: 11 maja 2008, o 20:58

Re: Nasz współczesny świat

Post autor: Sławomir » 13 kwie 2013, o 21:01

Co do trolejbusów, to jeszcze niedawno miałem okazję pojeździć nimi w Słupsku, ale już zlikwidowali.

Awatar użytkownika
Syriusz Falcon
Posty: 611
Rejestracja: 16 lut 2010, o 19:42
Kontakt:

Re: Nasz współczesny świat

Post autor: Syriusz Falcon » 29 kwie 2013, o 15:38

Zauważyłem że nawet kwiaty teraz nie pachną tak jak za czasów dzieciństwa, inaczej smakują warzywa, skowronki śpiewają jakoś inaczej. Ostatni przeszedłem się po polnej drodze i to już jest naprawdę inny świat.
Nigdy nie można być pewnym , co w naszej pamięci jest ważne.

Awatar użytkownika
Erin
Posty: 97
Rejestracja: 14 lut 2013, o 20:03
Lokalizacja: Śledzikowo ;-)

Re:

Post autor: Erin » 5 cze 2013, o 06:40

Dudzio pisze:Ja zawsze lubiłem Gdynię.
Muzeum Morskie, Muzeum Marynarki Wojennej, łażenie po Hali Targowej, zapach morskiej wody w basenach portowych. Zresztą lubię całe Trójmiasto. Szkoda tylko, że mam tak daleko.
Witaj w klubie!
Też uwielbiam TriCity, ale ta odległość :roll:

Dudzio pisze:
wilma pisze: Dudziu,ciekawe czy bedac w Gdyni zwiedziles molo w Orlowie.Nie wszyscy o nim wiedza,bo nie jest tak rozreklamowane jak to sopockie.Moja szkola srednia byla 15 min.drogi od mola.Czesto chodzilismy tam na wagary.Za moich czasów to byl piekny kawalek czystej plazy,pustki,a teraz juz nie jest tam tak spokojnie.Niedaleko mola jest slynny club Maxim.
Niestety znam tylko molo sopockie. Z Trójmiasta podobaly mi się zawsze jazdy niebiesko-żółtymi pociągami na linii łączącej Gdynię z Gdańskiem. Z nazw stacji najbardziej podobał mi się Sopot Kamienny Potok. A w tym pociągu pamiętam, że widziałem starego Kaszuba. Wyciągnął rogową tabakierkę nasypał sobie przez dziubek szczyptę tabaki i wciągnął do nosa. Nie wiedziałem co to jest. Dopiero dużo później dowiedziałem się, że rogowe tabakiery i zwyczaj wąchania tabaki to kaszubski obyczaj. Z Trójmiasta oczywiście Gdańsk Oliwa (robiący ogromne wrażenie koncert na organach w katedrze) i ZOO. Westerplatte było tez obowiązkowe. Jeszcze w latach 70. było wraźnie widać kikuty drzew po ostrzale. Niestety teraz to obraz nędzy i rozpaczy, miejsce do załatwiania się lumpów i nawet niedawno złomiarze ukradli brązowe tabliczki z grobów żołnierzy na cmentarzyku. Nie wiedziałem też, że z racji budowania pomnika na WST zniszczono wiele obiektów i zniwelowano teren tak, że obecnie mało przypomina ten z 1939r.
O, do SKP jeździłam często na plażę. I też uwielbiałam jazdę kolejką.
A najlepsze w tym wszystkim było kupowanie biletów w automatach.
Wkładało się monetę, automat robił takie charakterystyczne bzzzz i wyskakiwała tekturka :D

Podobała mi się jeszcze Opera Leśna, molo sopockie, Oliwa i wycieczki wodolotem na Hel.
No i ten bulwar w Gdyni, gdzie cumują okręty wojenne. Plus Oceanarium :P
Już na studiach i kilka lat później, byłam w Trójmieście jeszcze 2 razy - wtedy zachwyciłam się gdańską starówką.
YOU'LL NEVER BEAT THE IRISH :)
Koty to cudne istoty :) Obrazek

MRT1
Posty: 6
Rejestracja: 10 lis 2014, o 15:50

Re: Nasz współczesny świat

Post autor: MRT1 » 10 lis 2014, o 17:44

Widzę, że mowa o Gdyni. Właśnie na ten temat chciałam się wypowiedzieć. Gdynia szczyci się poszanowaniem dla zabytków modernizmu, co jest KŁAMSTWEM, ponieważ pozwoliła ZNISZCZYĆ dwoje zabytkowych wnętrz pocztowych: na rogu Świętojańskiej i Traugutta oraz przy 10 lutego. Nie mogę się z tym pogodzić.

qba83
Posty: 568
Rejestracja: 17 gru 2008, o 05:28

Re: Nasz współczesny świat

Post autor: qba83 » 11 lis 2014, o 00:35

Też zauważam, że nic nie smakuje i nie pachnie tak, jak za czasów mojego dzieciństwa. Chyba to kwestia upływu czasu. Jak byłem mały to nawet barwy otaczającego świata wydawały mi się takie bardziej ciepłe niż obecnie. Wszystko było bardziej żółte.

Awatar użytkownika
biały_delfin
Administrator
Posty: 1949
Rejestracja: 12 lis 2006, o 22:45

Re: Nasz współczesny świat

Post autor: biały_delfin » 11 lis 2014, o 21:25

To dziwne, bo przecież rzeczywistość prlu była zdecydowanie bardziej szara, niż dzisiaj (moja mała chrześnica ma tyle pięknych zabawek i książeczek) :D

Może dlatego że wszytko było nowe, świeże (i dziwne) ? człowiek się skupiał w jakimś szczególe z kreskówki, na który by teraz nie zwrócił uwagi. "Nowy nieznany świat, nad twoją głową" jak śpiewa Beata Kozidrak

mi dziecięca wrażliwość czasami pomaga np. w odbiorze Sztuki (muzyki, malarstwa itd.)
"On l'appelle OUM le Dauphin ... "
Biały Delfin UM (piosenka)
Fragment filmu

Sławomir
Posty: 32
Rejestracja: 11 maja 2008, o 20:58

Re: Nasz współczesny świat

Post autor: Sławomir » 11 lis 2014, o 21:55

Mi zaś właśnie dzieciństwo kojarzy się z szarością - i nie chodzi tylko o to, że u nas w domu był na początku czarno-biały telewizor. Podwórko, budynki, chodniki - wszystko szare, brązowawe, niepomalowane, jakieś takie aż do przesady zwykłe i nierzucające się w oczy.

I teraz trochę tej szarości mi brakuje. Bo kiedyś kolor zwracał uwagę, przyciągał. A teraz wszędzie dookoła krzykliwe reklamy, na które staram się jak najbardziej znieczulić. Coraz więcej mówi się i pisze, że taka pstrokacizna jest prymitywna i nieestetyczna, że budynki należy malować w stonowane barwy, żeby jak najwięcej wykorzystywać naturalne materiały jak np. kamień i w ogóle nie malować (czyli zostawiać szare). Słychać za to zachwyty np. nad wnętrzami Centrum Studenckiego Politechniki Wrocławskiej, gdzie ściany są z gołego betonu, a u mnie w mieście ludzie podziwiali blok, który pomalowano na biało z szarymi akcentami, że to pierwsza u nas porządna termomodernizacja. Nawet w nowobudowanych kościołach dąży się, by było jak najmniej obrazów i rzeźb, najlepiej tylko duży krzyż i jakaś figurka Maryi z boku.

Ja się właśnie zgadzam z tymi nowymi trendami. Szarość to kolor natury. Szare są góry, skały, kamienie i piasek. A jak nie szare, to delikatnie żółte i beżowe. W dodatku może jestem jakiś dziwny, ale lubię blokowiska i to niepomalowane. Moja ulubiona architektura to budynki o prostych kształtach bez zbędnych ozdób, w naturalnych, skalistych kolorach, szeroko oddzielone jeden od drugiego. Lubię też szerokie ulice, najlepiej kilkupasmowe, przedzielone szerokimi pasami zieleni. I ta zieleń jest właśnie bardzo ważna, tak sobie wyobrażam idealne miasto: szare budynki tonące w zieleni, ogródkach, oczkach wodnych itp. Nie cierpię natomiast kamienic, starówek itp. Owszem, fajne to miejsca, żeby poimprezować, posiedzieć w pubach i klubach, ale mieszkać w takich okolicach bym nie chciał.

Awatar użytkownika
Doctor_Who
Posty: 861
Rejestracja: 29 lis 2011, o 18:01
Lokalizacja: Gdzieś w czasoprzestrzeni ;)

Re: Nasz współczesny świat

Post autor: Doctor_Who » 12 lis 2014, o 14:49

U mnie współczesny, dorosły świat w stosunku do tego z dzieciństwa nie tyle wyblakł, co... skarlał. Tzw. ''szkolny lasek'' (taki sobie zagajnik obok mojej podstawówki) z puszczy gdzie można było szykować sobie kryjówki stał się paroma drzewami na krzyż. Stragany na Boże Ciało z małego miasteczka bajek i dziwów stały się kilkoma budami z tandetą (i cenami z kosmosu). Też tak macie czasem? Coś co gdy jak mieliście, powiedzmy, pięć lat wydawało się ogromne, teraz okazuje się strasznie małe.

Czytałem kiedy takie opowiadanie, niestety zapomniałem tytułu i autora, w którym opisywano podróż jaką podjął w dzieciństwie bohater... po własnym domu. Każdy mebel był jakąś górą, przeszkodą, schronieniem, o tutaj rozbili obóz itp. Po latach pisze, że chciałby znowu odbyć taką podróż, ale już nie może znaleźć drogi. Wtedy nie bardzo zwróciło moją uwagę, dzisiaj podałbym temu gościowi rękę.
"Niebezpiecznie jest opierać wielkość swą na ujemnej wartości swych nieprzyjaciół." - Stanisław Ignacy Witkiewicz.

Sławomir
Posty: 32
Rejestracja: 11 maja 2008, o 20:58

Re: Nasz współczesny świat

Post autor: Sławomir » 12 lis 2014, o 18:10

Mi też wszystko wydaje się mniejsze. Pamiętam taką górkę u siebie na podwórku, do dzisiaj tam jest. Rosło na niej (i nadal rośnie) jedno drzewo. Jak byłem mały, było to miejsce wyjątkowe - zawsze umawialiśmy się na zabawę na tej górce. Wbiegaliśmy na nią i zbiegaliśmy, zimą zjeżdżaliśmy na sankach. Służyła też za punkt orientacyjny i widokowy, skąd dobrze (bo z góry) było widać cały plac zabaw. A teraz, jak patrzę na tę górkę, to widzę, że to nie jest żadna górka. Ot, taki kopczyk. Gdybym nie pamiętał jej z dzieciństwa, w ogóle nie zwróciłbym na nią uwagi.

qba83
Posty: 568
Rejestracja: 17 gru 2008, o 05:28

Re: Nasz współczesny świat

Post autor: qba83 » 12 lis 2014, o 21:21

Też tak mam. Wszystko wydawało mi się większe, pomieszczenia wyższe.

Awatar użytkownika
Syriusz Falcon
Posty: 611
Rejestracja: 16 lut 2010, o 19:42
Kontakt:

Re: Nasz współczesny świat

Post autor: Syriusz Falcon » 27 lis 2014, o 13:28

Zdecydowanie jako dorosły mam inny gust. Kiedyś w niektórych filmach występowały aktorki którymi bylem oczarowany i zachwycony. Dzisiaj oglądając te filmy zastanawiam się jak to możliwe. Np. film Jezioro Osobliwości i aktorka grająca Martę, dzisiaj nie wzbudza we mnie takich emocji. Serial Tylko Kaśka kochałem się w głównej bohaterce, nawet melodię z serialu pamiętam do dzisiaj, teraz wygląda to inaczej, patrze na nią jak na zupełnie przeciętna nastolatkę. Pewnie z widzeniem dzisiejszego świata dzieje się podobnie.
Nigdy nie można być pewnym , co w naszej pamięci jest ważne.

ODPOWIEDZ